Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gwatemala. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gwatemala. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 sierpnia 2025

"Liść wiatru. Antologia opowiadań Ameryki Środkowej" redakcja Jerzy Kühn

 


Książkę tę kupiłam, gdy bezskutecznie szukałam powieści z krajów Ameryki Środkowej. O ile Gwatemala czy Honduras jeszcze były do przeskoczenia, to Kostaryka, Salwador czy Panama i Nikaragua stały się nie do uzyskania. Ta publikacja wydana została w 1982 roku, a zawiera opowiadania z okresu mniej więcej połowy XX wieku, napisane głównie przez mężczyzn. Zaledwie dwa teksty napisały kobiety. Z posłowia wynika, że redaktor Jerzy Kühn nie miał łatwego zadania, gdy wybierał opowiadania do zbioru. Nie dlatego, że był on tak szeroki, a raczej z powodu dostępności. Mimo że od tej publikacji minęło ponad czterdzieści lat w tym względzie niewiele się zmieniło. 

Sam zbiór czytałam bardzo długo – większość tekstów jest krótka, ale też niestety nudna. Głównymi tematami, które się stale przewijają są więzienie, ucieczki, wojsko, potyczki, polityka, a bohaterami są przeważnie mężczyźni. Teksty, które biorą na tapet życie społeczne, a w punkcie centralnym stoją kobiety czy dzieci wyróżniają się więc, ale jest ich faktycznie niewiele. Brak tu eksperymentów formalnych i w treści, brak zaskakujących point i niestety nie mam też poczucia, że poznałam bliżej ten kawałek świata. Lektura tego zbioru nie była więc bardzo satysfakcjonująca, ani nie mam poczucia, że poznałam literaturę tych krajów. Z perspektywy myślę, że w pamięci pozostanie mi zaledwie kilka motywów, ale bez ich przyporządkowania konkretnemu autorowi czy krajowi. Myślę tu o historii o psie, który porzuca swoją panią, by przyłączyć się do kapitana okupujących wojsk amerykańskich, czy o grupie dzieci emigrantów, która tworzy fantastyczne zabawy. Znajdą się tuż te nieliczne teksty społeczne – o ślubie niedopasowanej społecznie pary, o starszych damach dyskutujących o życiu czy o szwedzkim badaczu w nikaraguańskim więzieniu.

Jedno jest pewne, ten zbiór mnie utwierdził w chęci bliższego poznania literatury tych krajów i nie ustanę w poszukiwaniach bardziej współczesnych i dłuższych tekstów prozatorskich.

Moja ocena: 3,5/6

Manuel Aguilar Chávez, Rafael Arévalo Martínez, José Manlio Argueta, Miguel Angel Asturias, Eduardo Bähr, Mario Cajina-Vega, Adolfo Calero Orozco, Ernesto Cardenal, Marcos Carías, Alejandro Castro syn, Alfonso Chase, Lizandro Chávez Alfaro, Enrique Chúez, José Coronel Urtecho, Manolo Cuadra, Rúben Dario, Luis Díaz Chávez, Luis Ducoudray, Julio Escoto, Carlos Luis Fallas, Mariano Fiallos Gil, Joaquín Gutiérrez, Orlando Henriquez, Francisco Herrera Velado, Enrique Jaramillo Levi, Ramón Jurado, José Marin Cañas, Álvaro Menen Desleal, Mario Monteforte Toledo, Augusto Monterroso, Carmen Naranjo, Yolanda Oreamuno, Abel Pacheco, Julieta Pinto, Sergio Ramírez, Pedro Rivera, Samuel Rovinski, Salarrué, José León Sánchez, Fernando Silva, Rogelio Sinán, red. Jerzy Kühn, Liść wiatru. Antologia opowiadań Ameryki Środkowej, tł/ Danuta Rycerz, Teresa Marzyńska, Rajmund Kalicki, Jerzy Kühn, Zofia Siewak-Porcel, Magdalena Pabisiak, Jerzy Brzozowski, Krystyna Rodowska, Barabara Graca, Teresa Garbacik, 377 str., Wydawnictwo Literackie 1982.

poniedziałek, 10 czerwca 2024

"Severina" Rodrigo Rey Rosa


 

Główny bohater, księgarz i aspirujący pisarz, spotyka pewnego dnia tajemniczą piękność. Owa kobieta wpada do jego księgarni i kradnie książki. To zachowanie powtarza się kilka razy, aż księgarzowi udaje się z nią porozmawiać. Fascynacja Severiną przeradza się niemal w obsesję, a mężczyzna zaczyna podejmować nieracjonalne decyzje, by jak najczęściej móc ją spotykać. Całą narrację otacza aura niedopowiedzeń i tajemniczości: autor nie zdradza żadnych szczegółów na temat Severiny oraz jej dziadka/ojca/męża. Poszlaki o fałszywych paszportach, niepewnym pochodzeniu, nagłe zniknięcie dodatkowo wzmacniają tę zagadkową atmosferę.

Severina to króciutka powieść o miłości na przekór wszystkiemu, o przyciągającej mocy tajemniczości, o stracie zmysłów i zdolności logicznego myślenia. W pewien sposób przypomina mi ona Urugwajkę, choć ta ostatnia jest bardziej rozbudowana, a właściwie to pełnowymiarowa powieść. Obiekt miłości obu mężczyzn to jednak tak samo niezbadana, tajemnicza postać, której motywacje i zamiary niekoniecznie są czyste i prostolinijne.

Severina naszpikowana jest odniesieniami do literatury – w końcu główny bohater to księgarz, a Severina namiętnie otacza się książkami. Pewnie warto sięgnąć po te wszystkie książki, być może ten wybór książek pomoże zrozumieć zamysł autora. 

Ta niewielka książka to ciekawa opowieść, nowelka na jeden wieczór, ale ja jednak chętnie przeczytałabym coś dłuższego. 


Moja ocena: 4/6

Rodrigo Rey Rosa, Severina, tł. Barbara Jaroszuk, 128 str., Wielka Litera 2013.

czwartek, 1 kwietnia 2021

"Der polnische Boxer" Eduardo Halfon

 


Powieść z Gwatemali z polskim bokserem w tytule zaintrygowała mnie od razu i tak bardzo, że od wrzucenia na listę do przeczytania do zakupu i lektury minęło niewiele czasu. Po lekturze jednak nie jestem do końca przekonana do nazywania tej książki powieścią, to raczej zbiór opowiadań, które łączy postać głównego bohatera - alter ego autora oraz motyw poszukiwania. 

Czytelnik zostaje skonfrontowany ze swoistym panoptikum postaci i wydarzeń - są studenci uczęszczający na kursy z literatury, którzy literatury nie lubią, wybitnie uzdolniony pianista romskiego pochodzenia, partnerka, która rysuje swoje orgazmy, konferencja o dziełach Marka Twaina, Portugalia, Serbia, Auschwitz i Łódź. Gwatemala i jej kolory naturalnie też. Główny bohater, który w pierwszym rozdziale nazywa siebie Eduardo, poszukuje. Swojej tożsamości na przykład. Jego żydowskie pochodzenie go fascynuje, tak jak wytatuowany numer na ramieniu dziadka. Jego wschodnioeuropejskie korzenie są stale obecne w jego myślach, choć nie są widoczne dla postronnych. Postać dziadka przewija się przez wszystkie rozdziały - czasem delikatnie, ledwo zarysowana, czasem brutalnie dosadna. Jednak to efemerydyczna postać Milana Rakica - cygańskiego pianisty z Serbii symbolizuje zawieszenie głównego bohatera między realizmem a fikcją. Zagadkowe pocztówki pianisty, a w końcu szalona podróż Eduarda w poszukiwaniu przyjaciela stanowią alegorię poszukiwania tożsamości. Halfon kreuje cały szereg scen, które pozostawiają czytelnika w niepewności, zawieszeniu pomiędzy snem a jawą. Podsumowaniem tej wizji jest odczyt bohatera na konferencji w Portugalii, podczas którego analizuje rolę literatury w kontekście rzeczywistości. 

Książka Halfona pozwala na liczne interpretacje, odszukiwanie własnych ścieżek, rozgraniczanie fikcji od rzeczywistości lub wręcz przeciwnie na połączeniu obu i zaakceptowanie niemożności ich oddzielenia. Ciekawa i dość egzotyczna literatura, która ma zaskakująco wiele powiązań z Europą.

Moja ocena: 4/6

Eduardo Halfon, Der polnische Boxer, tł. Peter Kultzen i Luis Ruby, 219 str., Carl Hanser Verlad 2014.

czwartek, 8 sierpnia 2019

"Zwierciadło Lidy Sal" Miguel Angel Asturias


Opowiadania Asturiasa bardzo głęboko zakorzenione są w mitologii Majów. Większość z nich to właściwie poetyckie wersje tych mitów. Na kartach tej książki roi się od bóstw, piękna i bogactwa natury, dźwięków, zapachów, odgłosów. Na próżno szukać tu akcji, wątków, narracji - te opowieści trzeba wdychać, smakować, odbierać wszystkimi zmysłami. Ale przede wszystkim, żeby je zrozumieć i umiejscowić w kontekście, trzeba znać kulturę i tradycje Majów.

Mnie tej wiedzy brakuje i pewnie dlatego trafiło do mnie tylko tytułowe opowiadanie, zresztą jedyne, które ma w miarę spójną fabułę. Opiera się ona na gwatemalskiej tradycji, która ma na celu złapanie męża. Podczas procesji wybranek musi założyć specjalny strój, który wcześniej przez kilka nocy zakładała na siebie zakochana w nim panna. Mężczyzna nie wie, kim ona jest. W tym opowiadaniu Lida jest biedną mulatką, pomywaczką, która marzy o bogatym Felipe. Dzięki pośrednictwu wioskowego mędrca dostaje szatę, nie może jednak spełnić jednego warunku - zobaczyć siebie w pięknym stroju w zwierciadle. Nie stać ją na lustro i nie zna nikogo, kto tak wielkie lustro by posiadał. Pomysł przejrzenia się w wodach jeziora kończy się dla niej tragicznie. 

Pozostałe opowiadania były zbyt surrealistyczne i poetyckie, bym mogła je zrozumieć. Ta niewielka książka to dobry sposób na poznanie tego noblisty, który jednak nie znalazł się w gronie moich ulubionych.

Moja ocena: 3/6

Miguel Angel Asturias, Der Spiegel der Lida Sal, tł. Wolfgang Promies, 135 str., Suhrkamp 1983.

sobota, 29 czerwca 2013

"Minigeschichten aus Lateinamerika"



Ostatnio przeczytane opowiadania południowoamerykańskie okazały się być całkiem dobrym sposobem na szybkie zapoznanie się z prozą wielu pisarzy. Po krótkich poszukiwaniach odkryłam podobny zbiór, którego tytuł obiecywał krótkie opowiadania pisarzy z Ameryki Łacińskiej. 

Zamieszczono tu utwory autorów z Meksyku, Gwatemali, Chile, Argentyny, Peru, Kolumbii, Urugwaju, Boliwii, Kuby, Wenezueli, Panamy, Hondurasu i El Salwadoru. 
Niestety teksty zamieszczone w tej książce są bardzo krótkie, czasem to tylko kilka zdań, wyjątków z innych utworów. Wiele z nich zaskoczyło mnie ciekawą pointą, interesującym spojrzeniem na problem, ciekawym językiem ale trudno mi wypowiedzieć się na temat prozy ujętych w książce autorów. 

Traktuję tę pozycję jako inspirację do dalszych poszukiwań, skrupulatnie wynotowałam nazwiska i tytuły interesujących mnie autorów i planuję dalej eksplorować literacki krajobraz Ameryki Południowej.

Bez oceny.

Erica Engeler, Minificciones, Minigeschichten aus Lateinamerika, 135 str., dtV 2009.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania:

środa, 29 maja 2013

"Explicaciones a un cabo der servicio" Opowiadania z Ameryki Południowej



Nie myślcie, że poszłam na łatwiznę czytając zbiór opowiadań i odhaczając za jednym razem kilka krajów południowoamerykańskich. Szukając tytułów do wyzwania, trafiłam w bibliotece na ten, dwujęzyczny zresztą, zbiór i od razu go wypożyczyłam.

Bardzo się cieszę z mojego odkrycia, bo lektura opowiadań była bardzo zadowalająca, a przede wszystkim stanowi dobrą bazę do dalszych poszukiwań literackich na tym kontynencie.

Najpierw przeniosłam się więc do Ekwadoru, a ten kraj przybliżyli mi Adalberto Ortiz, Carlos Béjar Portilla oraz Jorge Velasco Mackenzie. Już pierwsze opowiadanie Ortiza bardzo mnie poruszyło. Młody żołnierz, który bierze udział w walkach granicznych z Peru w 1941 roku, otrzymuje polecenie odprowadzenia dwóch więźniów do miasta Loja. Wiąże się to z samotną i uciążliwą wyprawą przez wysokie góry. Zarówno więźniowie jak i ich strażnik nękani są przez głód oraz strach. Żołnierz ma trudności w utrzymaniu autorytetu wobec Peruwiańczyków, stopniowo poddaje się lękowi, który wręcz paraliżuje każdy jego ruch i nie pozwala podejmować racjonalnych decyzji. Naprawdę świetny szkic psychologiczny! Również zachwyciło mnie opowiadanie Carlosa Béjara Portilli "Żółta taksówka" o biednym taksówkarzu, w którego samochodzie pewnego dnia goście zapominają walizki. Niechciany przedmiot przysparza tylko kłopotu, zwłaszcza, że nawet nie chcą go przyjąć na posterunku policji. Pewnego dnia kierowca otwiera bagaż.....
Wzruszający jest tekst Velasco Mackenzie'ego o starej wdowie, która w odwiedzającym ją komorniku widzi dziennikarza zainteresowanego życiem jej zmarłego męża-artysty.

Kolejne teksty przeniosły mnie do Kolumbii - oprócz znanego mi już Márqueza, miałam okazję przeczytać utowry innych pisarzy z tego kraju. Bardzo ciekawe opowiadanie napisał Pedro Gómez Valderrama o słynnej włoskiej primadonnie, która w czasie swojego światowego tournée umiera w Kolumbii. Zaskakująco magiczne i tajemnicze opowiadanie Germána Espinozy, w którym jednym z bohaterów jest słynny malarz Augusto Rivera, trafiło prosto w moje serce. Na pewno zapamiętam nazwisko tego autora!

Julio Ramón Ribeyro i Mariella Sala pokazali mi Peru. Tytułowe opowiadanie - to opowieść strażnika, który szuka pracy, lecz każda nie jest zbyt dobra dla niego. Chętnie zatapia się w snucie planów biznesowych z przypadkowo spotkanym dawnym kolegą ze szkoły, co zdecydowanie nie wyjdzie mu na dobre. Tekst Marielli Sali natomiast jest bardzo sugestywną opowieścią podróży zapchanym autobusem do pracy.

Argentyna to Julio Cortázar i Daniel Moyano. Trudno w to uwierzyć ale nie przypominam sobie czy czytałam już Cortázara - mam wrażenie, że w liceum sięgnęłam po jego opowiadania ale niestety nic nie pamiętam. Zamieszone w tym tomie opowiadanie "Drugi raz" bardzo przypadło mi do gustu. Tajemnicza instytucja wysyła wezwania. Zdenerwowani petenci czekają w korytarzu na zaproszenie urzędnika, rozmawiając o czasie oczekiwania oraz o możliwości/groźbie otrzymania kolejnego wezwania. Autor świetnie oddaje sytuację niepewności, opresji oraz poszukiwania ukojenia wśród towarzyszy niedoli
Moyano bierze na warsztat zupełnie inną tematykę - odziera dzieciństwo z niewinności. Zwiewna, elegancka i łagodna ciocia Lila kontrastuje z bandą dzieci, która gra w piłkę nożną ropuchami i maltretuje ptaki.

Urugwaj zwiedziłam z Francisco Espínolą oraz Cristiną Peri Rossi. I o ile opowiadanie tego pierwszego jako jedyne w całym zbiorze mi się nie podobało, to tekst Peri Rossi szczególnie trafił w mój gust. Narrator skarży się na owce, które nie chcę przeskoczyć przez ogrodzenie pastwiska, szczególnie złości go pierwsza owieczka, której odwaga pociągnęłaby za sobą całe stado. Okazuje się, że nie chodzi tu o prawdziwe owce lecz o sposób na zaśnięcie, a narrator dzieli się swoim problemem z kolegą z pracy.

Gwatemalę reprezentuje Rodrigo Rey Rosa, opowiadając historię chłopca, który testując istnienie Boga dusi swojego kanarka. Sprawa zaczyna się komplikować, gdy nieobecność kanarka odkrywa pomoc domowa, a ojciec chłopca równocześnie znajduje ciało ptaka w domowej piwnicy. Rey Rosa tematyzuje kwestię istnienia Boga oraz diabła - na ten ostatni trop naprowadza wystraszonego chłopca niania.

I wreszcie Chile z Francisco Coloane i Isabel Allende. Coloane opisuje historię przyjaźni dwóch rybaków - Chilijczyka i Jugosłowianina. Wspólna praca, wspólny pomysł na bardziej korzystny połów ryb pozwala im na spokojne życie. Dzielą ich dopiero różnice kulturowe, każdy z nich ma inny pomysł na rozwiązanie problemu lwa morskiego, który podkrada im ryby z zarzuconych sieci.
Allende natomiast opowiada historię Tomása Vargasa - wioskowego lenia i pyszałka, który bez pardonu wykorzystuje innych i zaniedbuje rodzinę. Podczas gdy spędza on czas na grze w domino i przegrywa swój mityczny skarb, jego żona nawiązuje przyjaźń z dziewczyną, która najwyraźniej była jego przygodą na jedną noc i przybyła do wioski w zaawansowanej ciąży. Świetne opowiadanie o sile kobiet.

Bardzo się cieszę, że trafiłam na ten zbiór, który dał mi świetny, przekrojowy obraz literatury południowoamerykańskiej.

Moja ocena: 5,5/6

Explicaciones a un cabo de servicio. Erklärungen an einen Wachtmeister. Erzählungen aus Südamerika, wybór Erica Engeler, 95 str., dtv 2006.


Książkę przeczytałam w ramach wyzwania: