czwartek, 17 lipca 2008

"Cztery życia wierzby" Shan Sa


Bardzo lubię literaturę związaną z Chinami, szczególnie opowieści pełne tradycji i zwyczajów oraz opisów chińskich krajobrazów. Książka Shan Sa powinna mnie więc zachwycić ale niecałe dwieście stron czytałam niemal trzy dni. Autorka zawarła w swojej książce cztery opwieści. Każda z nich toczy się w innej epoce ale każda w jakiś sposób dotyczy samotności i ludzkich wyborów. Autorka stara się szczegółowo opisywać otoczenie bohaterów, krajobrazy, wspomina chińskie zwyczaje. Każda historia sama w sobie jest ciekawa ale... No właśnie długo zastanawiałam się, co mi nie pasuje. Przy pierwszej historii na pewno przeszkadzał mi styl - przez chwilę nawet zastanawiałam się czy to może wina niezbyt udanego tłumaczenia. W drugiej historii autorka pisze jednak w sposób bardziej rzutki a i zdania są zgrabniejsze. Ponadto po przeczytaniu książki nie mogę się oprzeć wrażeniu, że postacie są płaskie, bez wyrazu. Podsumowując skończyałam czytać kilka godzin temu i już nie jestem w stanie szczegółowo opisać fabuły. Dla mnie niestety to niewypał.

2 komentarze:

  1. Witaj Anno!

    Wlasnie przegladam Twoj blog w ramach serii wpisow "Moze przeczytam..." gdzie tworze listy ciekawych, moim zdaniem, ksiazek z innych blogow.

    Jesli lubisz literature o Chinach to polecam ksiazki Pearl S. Buck, ktora jako corka amerykanskiego misjonarza i chyba pozniej takze zona misjonarza, przez wiele lat mieszkala w Chinach i o nich pisala.

    Ja odkrylam ta autorke ksiazka "The Good Earth"... wkrotce opisze na moim blogu, wiec jesli masz ochote to zapraszam!

    Pozdrawiam,
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję, czytałam już trylogię Pearl S. Buck - opisałam nawet pokrótce wcześniej. Zaraz zajrzę na Twojego bloga, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń