niedziela, 26 czerwca 2011

"Żyjący z wilkami" Shaun Ellis, Penny Junor


Shaun Ellis to osoba niezwykła - człowiek zakochany w zwierzętach, a szczególnie w wilkach. Zakochany do tego stopnia, że dołączył do watahy dzikich wilków i blisko dwa lata z nimi żył. Zanim jednak przeczytamy jak do tego doszło i jak Ellis sobie radził w lesie, poznamy historię jego życia. Chłopiec dorastał w gospodarstwie dziadków w Norfolk, jego matka spędzała z nim niewiele czasu, ciągle ciężko pracując, by utrzymać siebie i dziecko. Shaun Ellis wychowywał się bez ojca i nigdy nie dowiedział się kto nim był. Dzięki dziadkowi chłopiec pokochał przyrodę, a dzięki swojej samotniczej naturze bardzo wcześnie zaczął obserwować zwierzęta.

Początkowe rozdziały "Żyjącego z wilkami" nieco mnie nużyły, a sposób relacjonowania przeszłości przez Ellisa nawet drażnił. Czyni on to w sposób bardzo prosty, dziecinny wręcz, często podkreśla swój brak edukacji i odmienność. Ale niepostrzeżenie książka wciągnęła mnie na tyle, że czytałam ją niemal bez przerwy. Opisy zachowań wilków oraz przede wszystkim relacje z interakcji z nimi są niesamowite. Ellis faktycznie żył jak wilk - nie mył się, nie przebierał, chodził na czworakach, jadł wspólnie z wilkami surowe mięso, starał się przejąć role w watasze, a nawet niańczył małe wilczęta. Wiedza na temat wilczych zachowań, jaką zebrał Ellis, jest imponująca. Przekazana w przystępny sposób jest przystępna nawet dla laika. Autor wykorzystał swoje obserwacje także w zajęciach z psami - jestem przekonana, że jego wskazówki przydadzą się właścicielom psów. W czasie lektury żałowałam, że nie mogę skonfrontować ich z rzeczywistością.

Powieść Ellisa to nie tylko informacje o zwierzętach, autor nie pomija także szczegółów z życia prywatnego - nieudane związki, długie poszukiwania pracy, bieda, trudności w kontaktach międzyludzkich oraz ciągłe ucieczki do świata zwierząt towarzyszyły mu przez całe życie.

Polskiego czytelnika zaciekawią z pewnością informacje o wilkach żyjących w Polsce oraz o pomocy, jaką uzsykali od Ellisa polscy właściciele gospodarstw nękanych przez te ssaki.

Dzięki "Żyjącemu z wilkami" po raz kolejny nauczyłam się, że nie należy osądzać książki po pierwszych dwudziestu stronach. Z czystym sumieniem polecam wam tę, z resztą pięknie wydaną, książkę.

Moja ocena: 5/6

Shaun Ellis, Penny Junor, Żyjący z wilkami, tł. Dorota Kozińska, 334 str., WAB.

6 komentarzy:

  1. Książka również mi się spodobała i muszę przyznać, że zrobiła na mnie niemałe wrażenie:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasandro :) i ja pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem w trakcie czytania i bardzo mi się podoba ta książka :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Intryguje mnie ta książka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. W filmach Shaun był ukazany jako zwierze, dzikus (niestety amerykanie zawsze tak robią filmy) książka opowiada jego prawdziwe życie i wszystko co się działo od kuchni, naprawdę polecam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widziałam żadnego filmu, na to wychodzi, na szczęście;)

      Usuń