niedziela, 5 kwietnia 2026

"Oto ciało moje" Aleksandra Pakieła


Natalia ma za sobą lata walki z bulimią. Teraz, gdy wreszcie jest lepiej, odnajduje dom – ten prawdziwy, składający się z czterech ścian i dachu, ale i ten w swoim ciele. Przytulny i gościnny. Zanim do tego doszło, były lata wymiotów, kompulsywnego jedzenia, nienawiści do samej siebie, zmuszania do jedzenia przy rodzinnych obiadkach, braku zrozumienia i wsparcia. 

Ta niewielka objętościowo powieść jest wielka treścią. To szczery obraz zmagań z chorobą – Pakieła nie szczędzi opisów jedzenia i wymiotowania, tłumaczy przeróżne triki bulimiczek w kwestii kolejności jedzenia, ale i jego tekstury, koloru, łatwości zwracania. Autorka nie stawia jednak psychologicznych diagnoz, nie doszukuje się przyczyn choroby, choć oczywiście zostawia wiele tropów, opisując choćby zachowanie dziadka, szkicując swoje dorastanie, cytując rozmowy z rodzicami czy siostrą. Można doszukiwać się własnych diagnoz, można szukać paralel z własnym życzeń, ale można też w ogóle pominąć ten aspekt. 

Jak pisałam wyżej, to krótka powieść, podzielona na niewielkie rozdziały, między którymi mieszczą się rozmowy czy plan dnia podporządkowany jedzeniu i próbie wyjścia z uzależnienia od wymiotów. Ta konstrukcja wydaje się odzwierciedlać życie Natalii – porwane, przerywane atakami bulimii, naznaczone nawrotami. 

"Oto ciało moje" to bardzo dobre świadectwo, zakładam, że autofikcyjne, ukazujące prawdziwe oblicze tej strasznej choroby. Dla mnie niezwykle poruszające, uderzające i dające do myślenia. Bez zbędny słów, prosto w twarz. Polecam.

Moja ocena: 5/6

Aleksandra Pakieła, Oto ciało moje, 140 str., Wydawnictwo ArtRage 2022.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz