niedziela, 12 kwietnia 2026

"Saudyjka za kierownicą" Manal asz-Szarif


Manal asz-Szarif zasłynęła w 2011 roku, ponieważ wsiadła za kierownicę samochodu, poprowadziła go po ulicach Arabii Saudyjskiej i pozwoliła, by jej przyjaciółka sfilmowała całą procedurę i wstawiła ją na YouTube. Cała ta akcja skończyła się bezpodstawnym aresztowaniem Saudyjki, co wzburzyło ludzi na całym świecie. Początek książki to opis tego wydarzenia oraz tego, co wydarzyło się w kilka następnych dni. Później jednak autorka wraca do swojego dzieciństwa i opisuje swoją drogę do tego momentu. 
Poznajemy więc normalną saudyjską dziewczynkę, która dorastała w biednej rodzinie, ponadto narażonej na wyśmiewanie, bo matka Manal pochodzi z Libii. Ta wycieczka w przeszłość jest bardzo ważna, by zrozumieć warunki, w jakich żyją saudyjskie kobiety. Przed lekturą wydawało mi się, że coś na ten temat wiem, okazało się jednak, że moja wiedza była bardzo powierzchowna.

Opresja, jakiej poddawane są dziewczynki od najmłodszych lat, jest koszmarna, a dla wielu z nich wręcz śmiertelna, bo z niemożności decydowania o sobie, kontaktu z mężczyznami czy prowadzenia samochodu umierały, pozostawione bez pomocy w nagłych sytuacjach. Tak, śmierć dla kobiety była lepszym wyjściem niż kontakt z ratownikiem medycznym lub poprowadzenie samochodu, by się dostać do szpitala. Ta hipokryzja obejmowała wszystkie płaszczyzny, na których porusza się kobieta i mimo że od momentu napisania książki upłynęło sporo czasu, to sytuacja nie uległa dramatycznej zmianie, choć kobietom wolno już siadać za kółkiem. 

Manal dość szczegółowo opisuje swoją radykalizację, która nastąpiła pod wpływem szkolnego codziennego prania mózgu uczennic. Dobrze widać tu mechanizmy, jakich używają nauczycielki, by podporządkować dziewczyny i ukształtować ich światopogląd. Dopiero kontakty z cudzoziemcami i jeden wyjazd zagranicę pokazały Manal, że istnieje inny świat niż ten pokazywany w jej kraju. W tym momencie rozpoczęła się przemiana kobiety, a potem ukształtowała się gotowość do walki o swoje prawa. 

Gdy Manal w swojej historii powraca do momentu aresztowania, czytelniczka traktuje ją jak przyjaciółkę i kibicuje w walce z reżimem, mimo że wie, jak ta historia się kończy. 
Autobiografia Saudyjki to nie jest historia całkowitego buntu i zerwania z całym dotychczasowym życiem. Mimo wielu strasznych sytuacji kobieta wciąż kocha rodziców, mimo opresyjnej interpretacji religii, Manal wciąż jest wierząca – jej postulatem nie jest porzucenie wiary, a porzucenie jej jednostronnej wykładni. Autorka bardzo skrupulatnie nakreśla wszystkie sporne kwestie, hipokryzję, niekonsekwencje i dokładnie opisuje, jak realnie mają wpływ na życie kobiet, dzieci, ale i mężczyzn. 

Manal asz-Szarif udało się napisać swoją biografię językiem wartkim potoczystym, co wcale nie jest oczywiste w przypadku takich książek i za to kolejny plus dla tej publikacji. Myślę, że to książką z rodzaju tych, które warto czytać.

Moja ocena: 5/6

Manal asz-Szarif, Saudyjka za kierownicą, tł. Dorota Konowrocka-Sawa, 496 str., W.A.B. 2019.

1 komentarz: