niedziela, 14 czerwca 2026

"Nie, po prostu nie" Nina Lykke


 

Ingrid i Jan są po pięćdziesiątce, synowie są już dorośli, choć wciąż mieszkają w domu, traktując go jak hotel, a życie stało się uporządkowane i dość nudne. Ingrid jest nauczycielką, Jan pracuje w ministerstwie. Po awansie, na jednej z firmowych imprez uwodzi go dużo młodsza koleżanka z pracy, Hanne. Jan w zasadzie zadowolony jest z małżeństwa i nigdy nie pociągała go zdrada, ale ulega chwili zapomnienia. 

Lykke opowiada nam tę historię z trzech perspektyw – Ingrid, Jana i Hanne, kreując trzy różne mikrokosmosy. Ingrid pozornie zadowolona z życia, dostrzega co raz więcej problemów – w domu i w pracy. Nie ma już tej energii i gotowości do akceptacji nowości wśród uczniów, ale coraz to nowych wymogów, jakie stawiane są przed nauczycielami. Równie mało przychylne podejście ma wobec własnych synów, którzy wykorzystują komfortową sytuację mieszkania w domu i pozwalania matce na obsługiwanie się. Ingrid wszystko to widzi, ale i nic specjalnie nie zmienia, akceptuje po prostu tę sytuację, choć w duchu na nią utyskuje.

Hanne ma za sobą kilka nieudanych związków i wciąż szuka spełnienia na tej płaszczyźnie. Dlaczego wybiera Jana do końca nie wiadomo, jednak inwestuje w ten romans i angażuje się emocjonalnie. Jan zaś sam nie wie, czego chce. Najchętniej chciałby mieć i Ingrid, i Hanne, a podejmowanie drastycznych kroków, takich jak separacja czy rozwód w ogóle nie leży w jego interesie. Kobiety jednak decydują za niego, bo one nie są tak chętne do zapewnienia mu komfortu życia na dwa fronty.

Lykke po raz kolejny stworzyła świetną satyrę współczesnego społeczeństwa, tym razem koncentrując się na problemie zdrady i małżeństw z długim stażem, przy okazji robiąc wycieczki w kierunku wychowania, szkolnictwa czy życia emerytów. I w tej powieści nie brak humoru i ironii, a przede wszystkim trafnych obserwacji i spostrzeżeń. Na pewno w przynajmniej kilku przemyśleniach czy zachowaniach bohaterek czytelniczka może przejrzeć się, niczym w krzywym zwierciadle. Lykke jak zwykle nie zawodzi.

Moja ocena: 5/6

Nina Lykke, Nie, po prostu nie, tł. Karolina Drozdowska, 288 str., Wydawnictwo Pauza 2026.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz