sobota, 22 sierpnia 2009

"Masażysta cudotwórca" V.S. Naipaul


Ganesh Ramsumir to prosty człowiek. Nobilituje go jednak fakt, że ukończył szkoły. Wciąż ma nowy pomysł na swoje życie. Gdy nie wyszła mu kariera nauczyciela, postanowił zostać masażystą. Gdy i to się nie udało, obiweścił wszystkim, że napisze książkę. Sam zamiar czynił go wielkim w oczach sąsiadów. Pisanie książki trwało bardzo długo, a gdy już powstała marna broszurka, nie odniosła sukcesu. Szczęśliwym losem Ganesh zdobywa jednak sławę jako mistyk - cudotwórca i jego kariera zaczyna rozwijać się w zastraszającym tempie. Od cudotwórcy dzieli go już krok od polityki.
Dopiero po przeczytaniu książki dowiedziałam się, że to debiutancka powieść Naipaula. Całkiem przypadkowo wybrałam akurat ten tytuł w bibliotece. Naipaul opowiada bardzo sprawnie, dowcipnie. Jego opisy środowiska Hindusów na Trynidadzie są mistrzowskie, a dialogi przekomiczne. Naipaul demaskuje bohaterów, traktując ich z przymróżeniem oka, ukazując ich prostotę a zarazem wysokie mniemanie o sobie. Bardzo ciekawie opisuje życie na przedwojennym Trynidadzie - dla mnie była to w dużej mierze laktura poznawcza.
NIe tak dawno temu czytałam ciekawy artykuł o Naipaulu i miałam po nim bardzo sprzeczne odczucia, nawet nieco obawiałam się lektury jego książek. Jednak niezależnie jaką był osobą, jego pisanie bardzo mi się spodobało i myślę, że spróbuję sięgnąć po jego najsłynniejszą powieść "Dom pana Biswasa".

V.S. Naipaul, Der mystische Masseur, tł. Karin Graf, 249 str., Kiepenheuer & Witsch.

6 komentarzy:

  1. Masz na myśli, jego "portret" w Wysokich Obcasach? Nie pierwszy i nie ostatni raz okazuje się, że czasem łatwiej/ lepiej być artystą niż człowiekiem {popracować nad sobą etc.}. W sumie nie powinno to dziwić - czasem lepiej nie znać/słyszeć twórcy/o twórcy bo się można rozczarować.

    OdpowiedzUsuń
  2. dla zainteresowanych:
    http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie_obcasy/1,100958,6657895.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Sorka powinno być wysokie-obcasy a nie _ na dole

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak chodzi mi właśnie o ten artykuł z WO. Raczej zawsze podczas czytania nie projektuję na lekture wiadomości o źyciu pisarza. Tym razem także tak nie robiłam, przed rozpoczęciem książki jedynie zastanawiałam się czy tak będzie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam szczerze, że artykuł o Naipaulu bardzo mnie zaintrygował i zachęcił do zapoznania się z twórczością tego autora. Uwielbiam takie kontrowersyjne postaci, doszukiwanie się w ich prozie wątków autobiograficznych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytalam tez kiedys bardzo dlugi i kontrowersyjny artykul o Naipaulu w dodatku do "Observera" i tez mnie postac pisarza zaintrygowala. Chetnie siegnelabym takze po "Dom pana Biswasa", na pewno w tym wyzwaniu (bo jeszcze nic nie przeczytalam do niego, odkad sie przylaczylam)...

    OdpowiedzUsuń