poniedziałek, 31 sierpnia 2026

"Gość" Ariane Koch


 

Debiutancka powieść Ariane Koch przenosi czytelniczkę do małej wioski gdzieś w Szwajcarii. Główna bohaterka obraca się między dziesięciopokojowym domem, barem i dworcem. Pewnego dnia mimochodem przyjmuje gościa. Gościa, o którym czytelniczka nie wie nic i do końca pozostanie z domysłami. Kobieta udostępnia mu jeden pokój – ten najgorszy, nieużywany. Gość zamieszkuje wraz z rurami odkurzaczy i przejmuje w domu wiele prac – poddaje się narratorce, która przyjmuje postawę wyższościową. Gość sprząta i pieli, masuje i zaplata warkocze i zostaje na dłużej. Gospodyni z jednej strony ma go dość, a z drugiej wpada w pewną zależność od niego. 

Powieść Koch pełna jest niejednoznaczności i skłania do domysłów i czytania jej jako parabolę, alegorię. Pierwszym skojarzeniem było dla mnie czytania gościa jako uchodźcy, a zachowania narratorki jako przykładu gościnności. Tej na pokaz, wymuszonej, która szybko się nudzi i która pozwala nam poczuć się dobrze. Autorka pozostawia zresztą w narracji sporo tropów idących w tym kierunku.
Nie jest to jednak jedyna możliwa interpretacja. Ja czytam tę książkę jako pewną krytykę szwajcarskości. Koch pokazuje niewielkie miasteczko lub wioskę, w którym wszyscy wszystko wiedzą, narratorka jest zamknięta w tym mikrokosmosie, nigdy go nie opuszcza, a liczne retrospekcje pokazują, jak łatwo przypina się już dzieciom etykietki, które pozostają na zawsze. To także społeczeństwo dobrobytu, które niechętnie otwiera się na innych, czyli gości. 

Ta powieść przede wszystkim jednak uwodzi językiem – bardzo wyszukanym, pełnym nietypowych form (autorka sięga nad wyraz często po Genitiv), szwajcarskich słów. Jej zręczność w tej kwestii jest niesamowita. Jednak, mimo że czytam "Gościa" (przy okazji polski tytuł w pewien sposób spłyca przesłanie, ale niemiecki jest nieprzetłumaczalny) jako groteskę, wyżej wspomnianą alegorię, to nie kupuję tego konceptu. Zabrakło mi to jakiegokolwiek tropu, zagubiłam się w tym tekście i pozostawił mnie on ze zbyt wieloma domysłami.

W Polsce powieść ukazała się nakładem wydawnictwa Drzazgi, w przekładzie Zofii Sucharskiej.

Moja ocena: 3,5/6

Ariane Koch, Die Aufdrängung, 160 str., Suhrkamp Verlag 2021.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz