czwartek, 22 października 2009

"Makabryczna gra" Sebastian Fitzek


Jako przerywnik łyknęłam kryminał, a właściwie thriller, Fitzka. Przerywnik to był wyśmienity. Nie mogłam się oderwać. Akcja dzieje się w Berlinie - wszystkie opisywane miejsca są mi świetnie znane, co przyczyniło się do pozytywnego odbioru lektury. A o czym pisze Fitzek? Podczas wycieczki-nagrody po najpopularniejszej berlińskiej rozgłośni radiowej, jeden z uczestników, barykaduje studio, pozostałych uczestników i pracowników czyni zakładnikami oraz rozpoczyna szaloną grę. Przekształca popularną w Berlinie grę cash-call, podczas której prowadzący dzwoni do przypadkowych osób. Gdy wybrana osoba po odebraniu telefonu wypowie konkretną formułkę, wygrywa ogromną sumę pieniędzy. Szaleniec prowadzi dalej grę, przypadkowe osoby muszą jednak zgłaszać się z nieco zmienionymi słowami, żądając wypuszczenia jednego z zakładników. Jeśli się to nie uda, jeden z zakładników ma zostać zastrzelony. Do pertraktacji z szaleńcem, sprowadzona zostaje mediatorka Ira, która właśnie zamierzała popełnić samobójstwo. Książka staje się jeszcze bardziej zagadkowa, gdy uprowadziciel wyjawia swoje żądania. Fitzek serwuje czytelnikowi jedną tajemnicę za drugą, każda kolejna strona książki przynosi zwrot akcji, a krótkie rozdziały powodują, że książkę wrecz się połyka. Niemal oczywistym jest, że Fitzek trzyma czytelnika w napięciu do ostatnich stron - mnie wciągnęło totalnie i już na niemieckim podaju zamówiłam kolejne książki tego pana. Polecam na deszczowe wieczory:)

Sebastian Fitzek, Amokspiel, 425 str., Knaur.

2 komentarze:

  1. he, ten Fitzek jednak dobry jest :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też przeczytałam, świetne... ;)

    OdpowiedzUsuń