czwartek, 26 czerwca 2014

"Legion" Elżbieta Cherezińska


Cherezińska awansowała do listy moich ulubionych autorek już po przeczytaniu Sagi Sigrun. Niedawno doczytałam kolejne tomy Północnej Drogi i zaczęłam kupować kolejne jej książki. Po Legion sięgnęłam pod koniec urlopu wielkanocnego, nie zdając sobie sprawy ani z jego tematyki, ani z jego długości. Początkowo trudno było mi się zainteresować tą powieścią. Skomplikowana sytuacja polityczna w Polsce II wojny światowej, gry i gierki między poszczególnymi partiami, nieporozumienia, które uniemożliwiały stworzenie jednego frontu w tworzeniu podziemia - to wszystko trochę mnie przerastało. Na szczęście w tę pajęczynie faktów, Cherezińska utkała kilka wątków pobocznych, traktujących o życiu osobistym poszczególnych bohaterów. I tak strona, po stronie pozwalałam się oczarować historią, by w końcu czytać zachłannie aż do ostatniej linijki.

Cherezińska ponownie zaskakuje ilością faktów - podziwiam jej dbałość o szczegół, jej perfekcjonizm i niezwykłą umiejętność uplatania wokół faktów historycznych pasjonującej opowieści.
Legion w całości poświęcony jest polskiemu podziemiu i partyzantce. Skomplikowana sytuacja polityczna, uwikłanie między dwoma wrogami przekładało się bezpośrednio na sytuację w polskim wojsku. Rząd londyński wspierał tylko ugrupowanie tworzone przez AK, pozostałe partie działały na własną rękę, a przebywający w Warszawie dowódcy często nie znali dostatecznie sytuacji w terenie. A tam nieistotne były polityczne układy, a ludzie. Legendarni dowódcy tacy jak Ząb czy Żbik przyciągali do siebie młodych chłopców. Dla nich nie była istotna przynależność partyjna lecz charyzma, wiedza i dokonania dowódcy. 

Stworzona przez leśną partyzantkę Brygada Świętokrzyska dokonuje czynów niemal niemożliwych. Dowódcy muszą zatroszczyć się o wyżywienie i zakwaterowanie setek żołnierzy, przeprowadzenie ich przez okupacyjną Polskę jest logistycznym majstersztykiem. Równocześnie czytelnika poruszają losy poszczególnych bohaterów - zbiegłej z Warszawy siostry jednego z dowódców, powstające wśród partyzantów miłości, spotkania z wiejską ludnością zarówno w Polsce, jak i w Czechach. Wiele scen poruszyło mnie niemal do łez. 

Cherezińska napisała książkę o bardzo ważnym fragmencie polskiej historii, fragmencie, który niestety nie jest powszechnie znany. Uwikłanie między Niemcami, a Rosją, obawy przed przejęciem kraju przez kolejnego okupanta oraz sposoby w jaki tworzyła się w Polsce nowa władza to niezwykle istotne fakty naszej historii. I wierzcie mi autorka podaje je w tak atrakcyjny sposób, że grzechem byłoby nie przeczytać tej pozycji!

Moja ocena: 6/6

Elżbieta Cherezińska, Legion, 800 str., Wydawnictwo Zysk i s-ka 2013.

12 komentarzy:

  1. Świetna recenzja.
    Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś.
    Tę książkę powinien przeczytać każdy, kto chce poszerzyć swą wiedzę historyczną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowo!

      Usuń
  2. Z twórczością Cherezińskiej spotkałam się tylko raz czytając "Koronę śniegu i krwi" i od tamtej pory obiecuję sobie, że sięgnę po kolejne jej książki, bo zostałam oczarowana! Mam nadzieję, że "Legion" pojawi się wśród nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja mam taką nadzieję!

      Usuń
  3. Obecnie czytam ,,Korona śniegu i krwi,, tej pisarki i jestem zachwycona:)
    ,,Legion,, na pewno też przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja "Koronę" mam w planach.

      Usuń
  4. Uf, całe szczęście, że mam tę książkę na półce, bo po takiej recenzji poleciałabym do pierwszej księgarni po własny egzemplarz :) Cherezińskiej jeszcze nie znam, mam nadzieję, że "Legion" będzie udanym początkiem znajomości z twórczością autorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Saga Sigrun" może byłaby lepsza na początek, bo prostsza w lekturze, ale "Legion" jest świetny i na pewno warto go przeczytać.

      Usuń
  5. Korona Śniegu i Krwi jest polską Grą o Tron, więc wiadomo czego można
    Się spodziewać po pani Elżbiecie. Twoja sympatyczna recenzja mnie ostatecznie przekonała, że koniecznie muszę sięgnąc po tę ksiażkę :)
    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam jeszcze "Gry o tron" ale po "Koronę" na pewno sięgnę. Dziękuję za miłe słowo,

      Usuń
  6. Jestem właśnie w trakcie tej lektury. Mocno wciąga. To już moje trzecie spotkanie z twórczością pani Cherezińskiej ("Gra w kości", "Korona Śniegu i Krwi") i zapowiada się, że ponownie będę się zachwycać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że i Tobie się podoba.

      Usuń