piątek, 2 stycznia 2026

Podsumowanie grudnia 2023


 

Przeczytane książki: 12

Liczba stron: 3168

Przeczytane tytuły

– "Wiem, dlaczego w klatce śpiewa ptak" Maya Angelou
– "Die Frauen der Familie Flores" Angélica Lopes
– "Mówcie mi Kasandra" Marcial Gala
– "In ihrem Haus" Yael van der Wouden
– "Mein drittes Leben" Daniela Krien
– "...trotzdem Ja zum Leben sagen" Viktor E. Frankl
– "Piersi i jajeczka" Mieko Kawakami
– "Siedem pustych domów" Samanta Schweblin
– "Alofa" Sia Figiel
– "Umlaufbahnen" Samantha Harvey
– "Strup" Katarzyna Kobylarczyk
– "Die Verdorbenen" Michael Köhlmeier

Najlepsza książka: "Wiem, dlaczego w klatce śpiewa ptak", "Mówcie mi Kasandra"

czwartek, 1 stycznia 2026

Podsumowanie stosikowego losowania 2025

 Styczeń


ZwL: "Ciemna strona słońca" Terry Pratchett
Agnes:
Maniaczytania: "Trzynasta opowieść" Diane Setterfield
McDulka: "Jak wymówić knife" Souvankham Thammavongsa

Luty

ZwL: "Zawodowe dziewczyny" Dobrowolska
Maniaczytania: "Bracia z Bronksu" Adrian Luc
McDulka: "Kroniki dzikich bestii" Yan Ge
Anna: "Das Memorial" José Saramago
Agnes: "Silos"

Marzec

ZwL: "Lot nad kukułczym gniazdem" Ken Kesey
Agnes: "Sprzedawca marzeń"
McDulka:
Maniaczytania:
Anna: "Polski gwałt"

Kwiecień

ZwL: "Doktor Żywago" Boris Pasternak
McDulka: "Powrót wojowniczki" Angeline Boulley
Anna: "Kobieta trzydziestoletnia" Honoriusz Balzac
Maniaczytania: "Alicja w krainie czasów" Ałbena Grabowska

Maj

Agnes: "Usłyszeć ciepło słońca"
McDulka: "Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie" 
Anna: "Austernfischer" Susan Fletcher
Maniaczytania: "Z mroku przeszłości" Nora Roberts

Czerwiec

Agnes: "Praga magiczna" 
ZwL: "Wczorajsza młodość" Elżbieta Jackiewiczowa
McDulka: "Na domowym froncie" Kristin Hannah
Anna: "Ostatni stoik" John Galsworthy
Maniaczytania: "Noc jest moją porą" Mary Higgins Clark

Lipiec

Agnes: "Stan splątania"
ZwL: "Sen Azrila" Julian Stryjkowski
McDulka: "Malarz dusz" Ildefonso Falcones
Anna: "Ostatnia wizyta" Jacek Ostrowski
Maniaczytania: "Przygody Hucka Finna" Mark Twain

Sierpień

Agnes: 
ZwL: "Moja kochana dumna prowincja" Filipowicz
McDulka: "Robale rządzą światem" David McNeal
Maniaczytania: "Sto lat samotności" Gabriel Garcia Marquez

Wrzesień

Agnes: "Obłęd na krańcu świata"
ZwL: "Szklany klosz" Sylvia Plath
McDulka:
Anna: "Babetta" Nina Wähä
Maniaczytania: "Susza" Jane Harper
Guciamal: "Porwanie Europy" Sandor Marai

Październik

Agnes: "Słowiańskie mity i opowieści w komiksie"
ZwL: "Trzy córki króla" Natalia Rolleczek
McDulka:
Anna: "Chaka Zulu" Thomas Mofolo
Maniaczytania: "Barwa ciszy" Rosamund Lipton
Guciamal: "Planeta woda" Boris Akunin

Listopad

Agnes: "Smoczy ogień"
ZwL: "Nie ma sprawy" Janina Wieczerska
McDulka: 
Anna: "Atemübungen" Anne Tyler
Maniaczytania: "Arka czasu" Marcin Szczygielski
Guciamal: "Dzieje Tewje Mleczarza" Szolem Alejchem

Grudzień

Agnes: 
ZwL: "Szkoła klasztorna" Frischmuth
McDulka:
Anna: "Nigdy nie byłaś Żydówką" Anna Bikont
Maniaczytania: "Cień eunucha" Jaume Cabre
Guciamal: "Tratwa z pomarańczami" Maciej Hen

"Die Verdorbenen" Michael Köhlmeier


Jest początek lat 70. XX wieku, Johann studiuje filozofię i nauki polityczne w Marburgu, gdzie poznaje podczas jednego ze studenckich wyjazdów Christiane i Tommiego. To bardzo dziwna para, nie integruje się z grupą i przebywa tylko ze sobą. Gdy Johann pewnego dnia zabiera Christiane na spacer, ona rozumie to jako zaproszenie do związku i rzuca Tommiego, z którym była w związku przez wiele lat. Jej zachowanie jest dla Johanna zupełnie niezrozumiałe, podobnie jak styl bycia oraz monotonny sposób mówienia. Mimo to wchodzi w ten związek, nawet się nie spodziewając, że razem stworzą dziwną potrójną konstelację. Wszystkie próby wyjaśnienia, rozmowy, dyskusji spalają jednak na panewce. Zarówno Christiane jak i Tommi nie są zdolni do jakiejkolwiek konwersacji na tematy międzyludzkie. Johann tkwi w tym dziwnym układzie, ale do czasu.

Na końcu autor serwuje dość zaskakujący zwrot akcji, wcześniej okraszając tę historię przemyśleniami głównego bohatera, który stawia się w roli wiecznej ofiary i człowieka płynącego z prądem. Nie widać tu energii, chęci działania, a bierność, uległość i poddawanie się losowi. Dokąd taka postawa prowadzi.... właśnie do owego zaskakującego końca.

Köhlmeier stworzył powieść o osobach bezbarwnych, bez ambicji, bez celu w życiu. Takich, które płyną z dnia na dzień, a ich decyzje są przypadkowe. Równocześnie pokazuje, że taka postawa może być groźna i może doprowadzić do nieobliczalnych działań. Ta krótka powieść jest taka jak jej bohaterowie – monotonna, bezbarwna, katatoniczna wręcz. Rozumiem oczywiście ten zabieg autora, ale z powodu niego, sama akcja mnie nie porwała. Czytanie o bezbarwnych ludziach, których głos nawet nie podlega modulacji jest swoistym wyzwaniem. To więc powieść z kategorii – doceniam, ale jednak nie dla mnie.

Moja ocena: 3/6

Michael Köhlmeier, Die Verdorbenen, 160 str., Hanser 2025.

środa, 31 grudnia 2025

Stosikowe losowanie – styczeń 2026

 




Agnes wybiera numer książki dla Gucimal (w stosie 27 książek) – 26
Guciamal wybiera numer książki dla Maniiczytania (w stosie 10 książek) – 1
Maniaczytania wybiera numer książki dla Katarzyny (w stosie 20 książek) – 18
Katarzyna wybiera numer książki dla McDulki (w stosie 300 książek) – 281
McDulka wybiera numer książki dla ZwL (w stosie 1250 książek) – 26
ZwL wybiera numer książki dla Anny (w stosie 258 książek) – 147
Anna wybiera numer książki dla Agnes (w stosie 15 książek) – 12

"Strup" Katarzyna Kobylarczyk


Hiszpański strup jest wszechobecny, ale o jego istnieniu wiedziałam dramatycznie mało. Dzięki reportażowi Katarzyny Kobylarczyk wiem natomiast więcej, niż czasem da się unieść. Ale tej wiedzy nie żałuję. W okresie wojny domowej, w latach 1936-1939, zginęło pół miliona Hiszpanów i Hiszpanek, w tym 200 tysięcy cywili. Po obu stronach konfliktu, choć Kobylarczyk skupia się na ofiarach falangistów, zwolenników Franco, ofiarom drugiej strony poświęca zaledwie kilkanaście stron na końcu.

Autorka wykonała tytaniczną pracę – przeczytała ogrom tekstów, przeprowadziła wiele rozmów, odwiedziła dziesiątki miejsc, podążając za mogiłami i ekshumacjami. Prawicowcy chowali swoje ofiary gdzie popadnie – w rowach, studniach, na polach, pod drzewami. Wszyscy wiedzieli, nikt o tym nie mówił. Bo sąsiad zabijał sąsiada. Bo żył Franco. Bo po co rozdrapywać strupy. Aż Franco umarł. Aż ktoś zaczął. I nagle powstał problem – ekshumacji, lokalizacji mogił i ogromnego sanktuarium, w którym z woli dyktatora zgromadzono kości setki ofiar, nawet wrogów. Hiszpania ma problem, z którym nie uporała się dziś. A Kobylarczyk nam ten problem opisała, nie wartościując współczesnej polityki, spoglądając na zwykłych ludzi, którzy przede wszystkim pragną poznać losy ojców, wujów, kuzynów, braci. 

To dobry reportaż, przede wszystkim ze względu na drobiazgowe badania i rozmowy z osobami bezpośrednio zaangażowanymi w poszukiwania czy ekshumacje. Autorka postawiła natomiast na specyficzny styl, który lubią polscy autorzy i autorki reportaży – każdy rozdział rozpoczyna się od listy osób oraz okoliczności dat ich śmierci, na skupieniu na jakimś wydarzeniu, by dopiero potem rozszerzyć soczewkę reporterskiego oka. Wiele tu także krótkich zdań, powtarzających podobne frazy. Z zasady lubię taki styl, ale zauważyłam, że nie ma już w sobie tej świeżości, jak w pierwszych polskich reportażach, a to przeskakiwanie między perspektywami i czasami męczy i nie służy zapamiętywaniu faktów. Mimo tych zastrzeżeń uważam "Strup" za świetną książkę!

Moja ocena: 5/6

Katarzyna Kobylarczyk, Strup, 280 str., Wydawnictwo Czarne 2019.

wtorek, 30 grudnia 2025

"Orbita" Samantha Harvey


Sześcioro astronautów przebywa w statku kosmicznym wokół ziemi, w ciagu doby wykonują szesnaście okrążeń naszej planety. To szesnaście możliwości, by kontemplować wschód i zachód Słońca. To nieskończona liczba chwil, by spoglądać na Ziemię z góry. To wiele momentów do rozmów – między osobami z USA, Rosji, Wielkiej Brytanii, Włoch i Japonii – ale i dużo czasu na wspomnienia, na spojrzenie na życie z perspektywy kosmosu. I tak się toczy ta powieść, między eksperymentami, badaniami, rozmowami, posiłkami, pocztą od bliskich. Między wierszami poznajemy przeszłość uczestników misji, jej początek, ich drogę do tego nietuzinkowego zawodu, ich troski i zmartwienia, radości i szczęśliwe momenty. 

Akcja w tej powieści nie jest nadrzędna, choć mogłaby zaistnieć, wszak dni w stacji choć podobne, na pewno są ciekawe, a współżycie tak różnych osób zapewne stanowi dobrą bazę do snucia fabuły. Harvey jednak wybrała inną drogę – zasadziła swoją powieść na rozważaniach, dygresjach, przemyśleniach, spostrzeżeniach, you name it. Ich głównym clou jest maluczkość człowieka i Ziemi z perspektywy kosmosu. Tak, dobrze myślicie, banał goni banał, a nagromadzenie tylu banałów powoduje, że te nieliczne ciekawe myśli umykają w ich natłoku, a lektura niemożebnie nuży. 

Nie przeczę, że ta powieść jest napisana pięknym językiem, ale niestety ten komponent nie wystarczy, by stała się ciekawa. Podejrzewam, że czytana oczami byłaby dla mnie nie do przejścia, jako audiobook przefrunęła przez moje uszy, na chwilę zatrzymała się w mózgu, by swobodnie ulecieć we wszechświat.

Moja ocena: 2/6

Samantha Harvey, Umlaufbahnen, tł. Julia Wolf, 224 str., dtv 2024.

poniedziałek, 29 grudnia 2025

"Where We Once Belonged" Sia Figiel

 


Szukając książki z Samoa, trafiłam na tę, chyba najpopularniejszą pozycję z tego wyspiarskiego kraju. To opowieść z perspektywy nastolatki o imieniu Alofa, której imię oznacza miłość i niesie ze sobą ważne dla tego kraju przesłanie. Autorka przedstawia w wielu luźnych epizodach okoliczności dorastania w niewielkiej wiosce, między oczekiwaniami, tradycjami i zakazami. Wraz z przyjaciółkami odkrywają swoją kobiecość i seksualność, wabi je postęp i nowoczesność, ale wciąż są niewolnicami tradycji i lokalnych wierzeń.

Figiel stworzyła książkę bardzo różnorodną, bez wyraźnej linii fabularnej. Można w niej wyróżnić rozdziały fabularne, które opowiadają perypetie Alofy, czy to z przyjaciółkami, czy w szkole, czy pierwsze doświadczenia seksualne, ale i historię jej rodziców i rodzeństwa. Przeplatane są one rozdziałami-anegdotami – w nich Figiel opowiada o innych mieszkańcach wioski, członkach rodzin, ale i o białych, którzy sprowadzili się na Samoa, by zostać nauczycielami czy by wprowadzać postęp lub wżenili się w lokalne klany. Trzecia grupa rozdziałów to opis samoańskich legend i wierzeń. Wszystkie te rozdziały przetykane są obficie wyrażeniami w lokalnym języku, w zrozumieniu których pomaga słowniczej na końcu książki. Figiel postawiła także na różnorodny język – są tu dialogi, poetycka proza, legendy pełne barwnych opisów, wyliczanki, impresje, nawet teksty przypominające eseje.

Taki kalejdoskop stylów i treści nie ułatwia lektury, mnie bardzo wybijał z rytmu, a fragmenty z legendami były ciężkostrawne. Ta książka będzie na pewno perełką dla kogoś, kto dzieli doświadczenia z Alofą, kto rozumie okoliczności jej dorastania, dla mnie była dość egzotyczna i niosła ze sobą przede wszystkim funkcję poznawczą. 

Moja ocena: 4/6

Sia Figiel, Alofa, tł. Alexandra Bröhm, 252 str., Unionsverlag 2001.


czwartek, 18 grudnia 2025

"Siedem pustych domów" Samanta Schweblin


Po wspaniałych "Ptakach", który to zbiór przeczytałam dwa razy, nastawiałam się, sięgając po "Siedem pustych domów", na fajerwerki. Te opowiadania są jednak nieco inne i nie porwały mnie aż tak jak "Ptaki". Zapewne rolę odgrywały nie tyle oczekiwania, co już brak powiewu świeżości. Wiedziałam, że będzie dziwnie i nietypowo i Schweblin nie zawodzi, kreuje sceny z życia codziennego, ale zaprawione pewną dozą szaleństwa. 

Ten zbiór zawiera siedem opowiadań, z których jedno jest wyraźnie dłuższe od pozostałych i rozdziela te sześć krótszych. Wszystkie teksty obrazują mniej lub bardziej typowe zachowania ludzkie, odwołując się do tytułowych domów, które bywają problematyczne. Widzę je jako domy fizyczne, ale też poczucie bycia w domu, odnalezienie własnego miejsca w świecie. Jest tu matka i córka, które lubią oglądać domy bogatych ludzi, aż pewnego dnia to hobby wymknie się spod kontroli. Jest ex-mąż, którego rodzice podczas zabawy z wnukami w ogrodzie byłej synowej przełamują wszelkie normy społeczne. I jest wreszcie dziewczynka, która samotnie czeka na izbie przyjęć na rodziców i siostrę. To właśnie tam wdaje się z nią w rozmowę obcy mężczyzna. Schweblin w tym opowiadaniu stworzyła atmosferę niepokoju, oczekiwania na grozę, niepewności, choć, paradoksalnie, nie brak w nim także szczypty humoru, jak w wielu pozostałych tekstach. Przyznam jednak, że pozostałe opowiadania uleciały dość szybko z mojej pamięci i nie miałam takiego poczucia wybuchnięcia mózgu jak przy "Ptakach". 

Schweblin to zdecydowanie jedna z tych pisarek, które mnie najbardziej intrygują i do których opowiadań jestem skłonna wracać wielokrotnie i tak stanie się z tym zbiorem.

Samanta Schweblin, Siedem pustych domów, tł. Tomasz Pindel, 128 str., Wydawnictwo Pauza 2025.

wtorek, 16 grudnia 2025

"Piersi i jajeczka" Mieko Kawakami


Natsuko – narratorka tej powieści – mieszka w Tokio, a jej planem jest zostanie pisarką. Na razie, po przypadkowym sukcesie pierwszej powieści, utrzymuje się z pisania artykułów i felietonów do przeróżnych czasopism. Żyje bardzo skromnie, w niewielkim apartamencie, jej nowa redaktorka wierzy w talent Natsuko i towarzyszy jej w pisaniu drugiej powieści, które jej idzie jak po grudzie. 
Jej sporo starsza siostra Matsuko odwiedza ją wraz ze swoją nastoletnią córką, Midoriko. Matsuko jest samotną matką, pracuje jako hostessa i także żyje bardzo skromnie w rodzinnej Osace. Celem jej wizyty jest operacja powiększenia piersi. Kobieta jest do tego stopnia niezadowolona z wyglądu swojego biustu, że jest gotowa wziąć na siebie wszelkie wyrzeczenia finansowe i zdrowotne, by dopiąć celu. Zaskakująco mało wagi przypisuje problemowi swojej córki, która komunikuje się z nią tylko za pomocą pisma. Midoriko przechodzi okres dojrzewania i zupełnie nie akceptuje zmian zachodzących w jej ciele, ale też nie ma z kim na te tematy porozmawiać.

W drugiej części tej powieści blisko czterdziestoletnia Natsuko rozważa zajście w ciążę. Jako osoba samotna i aseksualna myśli o inseminacji. Okazuje się jednak, że w Japonii nie jest to łatwy temat dla samotnych kobiet. Natsuko waha się, poznaje osoby ze stowarzyszenia dzieci poczętych w ten sposób, rozmawia o swoich planach ze znajomą pisarką, która samotnie wychowuje dziecko, bierze pod uwagę różne opcje. 

Mieko Kawakami eksploruje w swojej powieści bardzo różne postawy kobiece (związki jednopłciowe, transpłciowość, samotne macierzyństwo, rezygnacja z niego, gwałt, rozwód, ucieczka od męża, inseminacja itd.), ale także wpływ japońskiego społeczeństwa na nie. To książka o kobiecej autonomii, samostanowieniu, ale i biedzie, podejmowaniu odpowiedzialności i przyjaźni lub może siostrzeństwie. I mimo że to ważne tematy i  rozpracowane na wielu płaszczyznach, to ta powieść do mnie nie trafiła. Przede wszystkim nie pasuje mi ta dwuczęściowa koncepcja – pierwsza z nich urywa się właściwie bez żadnego rozwiązania, a autorka przeskakuje o dziesięć lat wprzód, tak jakby zaplanowała podjęcie kolejnego tematu i nie miała pomysłu na jego wplecenie. Nie przekonały mnie także opisane charaktery – myślę jednak, że ma to przyczynę w mojej niekompatybilności z japońskim stylem bycia. Już kilka razy przekonałam się, że dialogi w powieściach z tego kraju wydaje mi się być sztuczne. Niemniej to ciągłe picie alkoholu czy impulsywne działanie pod jego wpływem mnie odstręczały. Myślę, że gdybym nie czytała tej książki na klub książkowy, nie miałabym motywacji do jej skończenia. Nie trafił do mnie także tytuł, który wydaje się być nadany od niechcenia, brzmi jak tytuł prowizoryczny, zbyt dosłowny, ale i nieco infantylny. Niestety nie jestem w stanie docenić tej powieści.

Moja ocena: 3/6

Mieko Kawakami, Piersi i jajeczka, tł. Anna Horikoshi, 440 str., Wydawnictwo Mova 2023.