niedziela, 24 listopada 2019

"Basia. Wielka księga słów" Zofia Stanecka, Marianna Oklejak


Nie jest tajemnicą, że jesteśmy fanami Basi. Wyznam, że mój dziesięciolatek ostatnio znowu przeczytał wszystkie książki o Basi, jakie mamy w domu.
Ta publikacja jest natomiast książką dla wielbicieli - nie zawiera ona nowych opowieści i historii, a raczej jest uzupełnieniem. Gratką dla wszystkich dzieci, które kochają książki o Basi i wciąż do nich wracają. Zofia Stanecka przypomina tutaj wszystkie ważne słowa, jakie natknęła się Basia w swoich przygodach.


Książka przypomina ilustrowany słownik, który nie tylko przypomina ważne wydarzenia z życia Basi, ale także ilustracje Marianny Oklejak. Jak na słownik przystało, pojęcia ułożone są alfabetycznie. Zaczynamy więc od adpocji i przypomnieniem historii Titiego, potem jest alergia, która zepsuła Basi wakacje w górach, a następnie babcia itd.


Wyjaśnienia poszczególnych słów nie są jednak przedrukiem z poszczególnych książek o Basi - zdarzają się cytaty, ale opisy są przeformułowane, a niektóre zawierają informacje dodatkowe, jak ten o babci, gdzie możemy więcej dowiedzieć się o rodzinie dziewczynki. Hasło Basia za to ukazuje nam jak inni członkowie rodziny widzą córkę, siostrę, wnuczkę i kuzynkę.


Wielka księga słów jest pełna kolorów i mimo że porusza także trudne sprawy napawa optymizmem. Stanecka świetnie potrafi ująć i opisać to, co dla dziecka bolesne i trudne.


Duża czcionka, wyróżnione słowa, dymki pomagają włączyć do lektury dziecko, które jeszcze nie czyta samo - gdy mój syn dopiero zaczynał czytać po polsku, jego zadaniem było odczytywanie właśnie tych wyrazów, które w jakiś sposób były wyodrębnione.

Naszym zdaniem ta książka to pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanek i fanów Basi.

Zofia Stanecka, Marianna Oklejak, Basia. Wielka księga słów, 144 str., Egmont 2018.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza