Planowałam lekturę innej książki tej autorki, która ukazała się po polsku pod tytułem "Góry śpiewają", ale okazało się, że dostęp mam tylko do "Dust Child" w przekładzie niemieckim.
To opowieść głęboko osadzona w południowym Wietnamie i osnuta wokół wydarzeń wojennych. Autorka zasadza ją na trzech wątkach.
Dan, były żołnierz amerykański wybiera się do Wietnamu w 2016 roku. To jego pierwsza podróż do tego kraju od czasu wojny. Żona Linda obiecuje sobie, że ta wyprawa pomoże mu zaleczyć wojenne rany psychiczne, a on ma nadzieję odnaleźć dawną kochankę i dziecko, o których żona oczywiście nie wie.
W tym samym czasie mężczyzna, który jest dzieckiem wojennym, stara się o wizę do USA. Jest on synem Amerykanina o czarnej skórze i Wietnamki. Ma ciemniejsza skórę i kręcone włosy, dorastał w sierocińcu i całe życie skazany był na prześladowanie, dręczenie, wyśmiewanie. Jego największym pragnieniem jest odnalezienie ojca i rozpoczęcie życia bez dyskryminacji w USA. Amerasians mieli szansę na uzyskanie takiej wizy tylko ze względu na swój wygląd, ale z powodu oszustwa bohaterowi powieści się to nie udało.
Trzeci wątek to historia dwóch sióstr, które w czasie wojny opuszczają rodzinną wioskę, by pomóc rodzicom. Uwikłani w długi rodzice nie mają szans na ich spłacenie, nawet pracując wraz z córkami przez całe dnie. Zatrudnienie w Sajgonie daje tę szansę, dziewczyny nie wiedzą jeszcze, że obiecane picie herbaty z amerykańskimi żołnierzami to coś więcej.
Wietnamka bardzo umiejętnie splata te trzy historie, a to co wydaje się być wielkim zbiegiem okoliczności bazuje na prawdziwych historiach, bo życie pisze najbardziej nieoczekiwane scenariusze. Autorce udało się oddać tło historyczne, codzienne zmagania bohaterów, ale i stworzyć wiarygodne charaktery, z których żaden nie jest jednoznacznie czarny lub biały. Opisywana przez nią historia wciąga, porusza i nie pozwala oderwać się od lektury. Miałam wprawdzie poczucie, że powieść skonstruowana jest pod konkretną tezę, ale wybaczam to autorce, bo faktycznie sporo się dowiedziałam o powojennym Wietnamie i reperkusjach, z którymi do dziś zmagają się obywatelki i obywatele tego kraju, a to jest dla mnie zawsze największą zaletą lektury.
Moja ocena: 4,5/6
Nguyễn Phan Quế Mai, Wo die Asche blüht, tł. Claudia Feldmann, 443 str., Insel Verlag 2025.






