Maja Heban to jedna z najbardziej znanych transpłciowych działaczek – choć ja nie śledzę mocno działalności tego środowiska i o autorce niewiele wiedziałam. A że "Godność, proszę" to reportaż ze sporym wymiarem osobistym, było to dla mnie zaletą. Dowiedziałam się bowiem tyle, ile sama autorka chciała mi pokazać. Na swoim przykładzie opowiada o sytuacji osób transpłciowych w Polsce i na świecie, poruszając chyba każdy możliwy aspekt tej kwestii.
Heban bardzo konkretnie i w wyważony sposób porusza przeróżne problemy i bariery, na jakie trafiają osoby transpłciowe. Tytułowy gniew nie gra tu pierwszych skrzypiec, choć oczywiście jest obecny. Zwycięża go jednak rozsądek i chęć walki o zmiany, ale i wyjaśnienia problematycznych kwestii. Jak autorka zaznacza, osoby cispłciowe nie zrozumieją tego, co przechodzą osoby trans i ja to całkowicie przyjmuję. Z tego względu zresztą sięgnęłam po tę książkę, bo chcę zrozumieć na tyle, na ile mogę. I faktycznie Heban potrafi wyjaśnić wiele spraw, zdecydowanie ma talent edukacyjny, tak że w wielu momentach mogłam zmienić perspektywę i zadać sobie z autorką różne pytania, np. te dotyczące medykalizacji procesu tranzycji czy choćby tak przyziemnych kwestii jak toalety publiczne. Bardzo rozumiem postulat, że nie każda osoba trans musi mieć odpowiedź na pytania osób cis.
Autorka idealnie łączy osobistą perspektywę z ogólnym dyskursem, dobrze argumentuje, świetnie wyprowadza wiele kwestii, otwiera oczy, edukuje, a jej wrażliwość i styl idealnie współgrają z moją percepcją, więc była to dla mnie świetna lektura.
Moja ocena: 5/6
Maja Heban, Godność, proszę. O transpłciowości, gniewie i nadziei, 208 str., Wydawnictwo Krytyki Politycznej 2023.






