wtorek, 23 czerwca 2009

"I wstali z martwych" Fred Vargas


Naczytałam się sporo o Fred Vargas. Że świetna, że wybitna, że czarująca i nieprzewidywalna. Od dawna zamierzałam się zapoznać z jej kryminałami choć obawiałam się, że wpadnę w kolejną serię i będę musiała przeczytać wszystko. Na niemieckim podaju wyłapałam pierwszy tom z cyklu o trzech historykach. Każdy z nich zajmuje się inną epoką, zawodowo wręcz się zwalczają ale prywatnie bardzo się lubią. Wszyscy trzej są w tarapatach życiowych i finansowych i zamieszkują razem na jednej z elegnackich ulic Paryża w zrujonowanym domu, którego remontu się podejmują. I sąsiadką jest słynna śpiewaczka Sophia Simeonidis.
Pewnego ranka Sophia zauważa w ogrodzie drzewo, którego dzień wcześniej jeszcze tam nie było. Czternaście dni później znika.
Historycy wraz z wujkiem jednego z nich - byłym policjantem - rozpoczynają prywatne śledztwo.
I mimo, że jest ono zawikłane i do końca bardzo zagadkowe, nie ono wydaje się być głównym celem Vargas. Sporo tu rozmyślań, opisów, krótkich uwag i rozważań charakterologicznych. Bardzo kobiecych i pewnie udanych. Mnie one jednak wadziły. W moim odczuciu nie dopełniały kryminału a raczej tworzyły samą w sobie istotną płaszczyznę powieści. Podejrzewam, że właśnie ten sposób konstruowania akcji zapewnił autorce rzesze fanów, mnie niestety nie ujął. Nie jestem pewna czy sięgnę jeszcze po kolejny kryminał Vargas.

Fred Vargas, Die schöne Diva von Saint-Jacques, tł. Tobias Scheffel, 298 str., aufbau.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza