wtorek, 16 czerwca 2009

"Walküren" Thráinn Bertelsson


Kolejny islandzki kryminał, po który sięgnęłam. Przcezytałambardzo szybko, bo rozdziały krótkie, zręcznie napisane i wciągające. Przede wszystkim interesujące dla osób, znających realia islandzkie. Thráinn odnosi się wciąż do islandzkiej rzeczywistości - do feminizmu, przestępczości, rządu, działania policji, grubych ryb i ich karier. Bez pewnej dozy wiedzy o Islandii trudno zrozumieć wszystkie smaczki. A rozważania na te tematy snuje autor wokół morderstwa Freyji Hilmarsdóttir - znanej feministki, byłej poseł, która napisała szczerą książkę, pełną seksulaności i właśnie pracuje nad drugą, opartą na wywiadach z byłymi żonami znanych islandzkich osobistości - polityka i założyciela największej sieci tanich supermarketów. Morderstwo Freyji upozorowane zostało na samobójstwo - bystra pracwoniczka policji okdrywa jednak ten fakt i prowadzi dochodzenie. Policja jednak nie może w pełni skoncentrować się na tym przypadku, bo równocześnie poszukuje ciała zamordowanej przez męża byłej żony oraz ujmuje szalonego piromana. Każde z tych przestępstw za bazę ma stosunku damsko-męskie. Również prowadząca śledztwo policjantka odkrywa zdradę męża. I ten temat wydaje się być przewodni w powieści Thráinna. Wciąż spotykamy silne kobiety (szef policji krajowej), które muszą walczyć o swoją pozycje z szowinistami. Nie znajduje tu jednak jednoznacznej postawy autora, a i nie widzę pointy. Brak dopracowania tematu czyni z tego kryminału przyjemne czytadło z ciekawym tłem, jakim z pewnością jest mała społeczność islandzka.

Thráinn Bertelsson, Walküren, tł. Tina Flecken, 364 str., dtv.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza