czwartek, 31 marca 2011

"Jedno drzewo, jedno pożegnanie" Marina Mayoral


Laura powraca do rodzinnej wsi, do domu ojca, który niedawno umarł, ponieważ pragnie tam posadzić drzewo. Sadzenie magnolii ma dopełnić trio jej życiowych dokonań, do których należą także napisanie książki i urodzenie dziecka. Sadzeniu drzewka towarzyszą wspomnienia Laury, która, jako młoda dziewczyna, odrzuciła miłość sąsiada i przyjaciela - Paco, by wyjść za mąż za artystę i zamieszkać w Madrycie. Miłość Paco nie wygasła przez lata, i teraz, po śmierci żony, znów spotyka Laurę.
Ta krótka książka (zaledwie 85 stron) to monolog Laury - jej rozrachunek z własnym życiem i zapis jej kwestii z rozmów z Naną - piastunką oraz Paco i jego wnukiem.
Powieść Mayoral podszyta jest smutkiem - Laura sprawia wrażenie kobiety starej, stojącej u progu śmierci (podczas gdy ma pięćdziesiąt lat). Mimo wielu wątpliwości Laura wie, że jej decyzja z lat młodzieńczych była słuszna.

Podobał mi się klimat oraz konstrukcja powieści Mayoral ale odłożyłam ją ze sporym niedosytem. Jej niewielki rozmiar pozostawia czytelnika z apetytem na więcej. Znalazłam informację, że napisana w 2004 roku powieść "W cieniu magnolii" przedstawia przemyślenia Paco. Chętnie ją przeczytam.

Moja ocena: 4/6

Marina Mayoral, Jedno drzewo, jedno pożegnanie, tł. Elżbieta Komarnicka, 85 str., Wydawnictwo Muza.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza