wtorek, 30 lipca 2019

"Rodzina Pascala Duarte" Camilo José Cela


Historia Pascuala Duarte to spisana przez niego samego książka odnaleziona po jego śmierci. Pasucal opisał swoje życie, czekając w więzieniu na egzekucję. Mężczyzna pochodzi z małej wioski nieopodal portugalskiej granicy, urodzony w biedzie i barbarzyńskich warunkach, z dziecięcą naiwnością opowiada swoje życie. 

To życie naznaczone brutalnością, przypadkowością, impulsami, agresywnością. Duarte nie był kochanym dzieckiem - matka to kobieta bezduszna, surowa, brutalna, mącicielka. W jego otoczeniu panuje alkoholizm, przemoc, bijatyki. Ów Pasucal w swoim życiu popełnia morderstwa, o których z biegiem historii opowiada. Opowiada szczerze, naiwnie wręcz, tłumacząc swoje czyny afektem, nagłym wezbraniem emocji, prowokacją, równocześnie kreując się na prostego, w zasadzie dobrego człowieka.

Nie jest to porywająca historia. Napisana w latach 40. ubiegłego wieku powieść jest dość archaiczna i zapewne jest zmorą dzieci w hiszpańskich szkołach, które (jak sądzę) muszą ją czytać jako lekturę obowiązkową. Na szczęście nie tak opasłą, jak dzieła naszych noblistów. 

Cela stawia pytanie na ile urodzenie, pochodzenie, wychowanie decydują o naszym życiu, charakterze, zachowaniu. Łatwo tłumaczyć morderstwa Pascuala ciężkim dzieciństwem, brakiem edukacji, okrucieństwem rodziców wobec upośledzonego brata, utratą dziecka, ale z drugiej strony nasuwa się myśl, czy nie jest on faktycznie zły do szpiku kości. Ja oczywiście mam tendencję do obarczania winą warunków zewnętrznych dorastania głównego bohatera, ale potrafię sobie wyobrazić, że można na ten temat dyskutować. 

Dla mnie ta lektura oznacza kolejnego zaliczonego noblistę, którego dalszych dzieł już raczej nie będę czytać.

Moja ocena: 3/6

Camilo José Cela, Pascual Duartes Familie, tł. George Leisewitz i Gerda Theile-Bruhns, 240 str., Arche 1989.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza