czwartek, 8 sierpnia 2019

"Zwierciadło Lidy Sal" Miguel Angel Asturias


Opowiadania Asturiasa bardzo głęboko zakorzenione są w mitologii Majów. Większość z nich to właściwie poetyckie wersje tych mitów. Na kartach tej książki roi się od bóstw, piękna i bogactwa natury, dźwięków, zapachów, odgłosów. Na próżno szukać tu akcji, wątków, narracji - te opowieści trzeba wdychać, smakować, odbierać wszystkimi zmysłami. Ale przede wszystkim, żeby je zrozumieć i umiejscowić w kontekście, trzeba znać kulturę i tradycje Majów.

Mnie tej wiedzy brakuje i pewnie dlatego trafiło do mnie tylko tytułowe opowiadanie, zresztą jedyne, które ma w miarę spójną fabułę. Opiera się ona na gwatemalskiej tradycji, która ma na celu złapanie męża. Podczas procesji wybranek musi założyć specjalny strój, który wcześniej przez kilka nocy zakładała na siebie zakochana w nim panna. Mężczyzna nie wie, kim ona jest. W tym opowiadaniu Lida jest biedną mulatką, pomywaczką, która marzy o bogatym Felipe. Dzięki pośrednictwu wioskowego mędrca dostaje szatę, nie może jednak spełnić jednego warunku - zobaczyć siebie w pięknym stroju w zwierciadle. Nie stać ją na lustro i nie zna nikogo, kto tak wielkie lustro by posiadał. Pomysł przejrzenia się w wodach jeziora kończy się dla niej tragicznie. 

Pozostałe opowiadania były zbyt surrealistyczne i poetyckie, bym mogła je zrozumieć. Ta niewielka książka to dobry sposób na poznanie tego noblisty, który jednak nie znalazł się w gronie moich ulubionych.

Moja ocena: 3/6

Miguel Angel Asturias, Der Spiegel der Lida Sal, tł. Wolfgang Promies, 135 str., Suhrkamp 1983.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza