sobota, 17 sierpnia 2019

"Śmiech za drewnianą przegrodą" Jani Virk



Pavel nie ma szczęśliwego dzieciństwa. Jego ojciec zdezerterował do Austrii i słuch po nim zaginął, a matka zmarła przy porodzie. Wychowuje go pochodząca z Austrii babka, przezywana Szwabką oraz dziwny dziadek. Pavel niedosłyszy, co czyni go pośmiewiskiem dzieci i nauczycielki. 

Smutne i samotne dzieciństwo chłopca przebiega w cieniu komunizmu. Jego rodzina zaliczana jest do wrogów klasowych, wiara w Boga niepożądana, jego ociężałość w szkole wyśmiewana. Po śmierci dziadków trafia do krewnych, których nigdy nie widział, dom rodzinny zostaje zagarnięty przez partyjnych dygnitarzy.

Powieść Virka pełna jest mrocznych obrazów, opisów ulic Ljubljany, nietypowych postaci i kobiet. Pavel bacznie obserwuje te ostatnie, żeby nie powiedzieć podgląda, przeżywając coś na kształt inicjacji seksualnej.

Niestety zupełnie nie trafiła do mnie proza Virka - z trudem przebrnęłam przez tę szczupłą przecież objętościowo książkę. Na dobrą sprawę nie potrafię nawet wyjaśnić dlaczego, bo zamysł autora jest ciekawy, jego opisy komunistycznej rzeczywistości przypominają Polskę, jednak zwyczajnie nie zachwycił mnie ani styl, ani język pisarza.

Moja ocena: 2/6

Jani Virk, Śmiech za drewnianą przegrodą, tł. Joanna Pomorska, 212 str., Wydawnictwo Czarne 2007.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza