Anna Bartaková mieszka na czeskiej wsi i od dziecka fascynuje się ziołami. Tę pasję zaszczepiła w niej babcia, która była specjalistką na tym polu. Anna mieszka samotnie w domu po babci, pracuje jako tłumaczka, a w każdej wolnej chwili zbiera zioła i co wtorek zwozi je do skupu. Od pierwszych stron powieści wchodzimy w głowę Anny, która obsesyjnie oddaje się swojej pasji. Całe jej życie kręci się wokół ziół – co aktualnie kwitnie, co można zrywać, jak zrywać, kiedy, jak suszyć i kiedy odwieźć do skupu. Praca zawodowa schodzi na drugi plan, jedzenie, życie – to wszystko się nie liczy.
Wśród myśli Anny pojawiają się przebłyski z przeszłości – stopniowo dowiadujemy się, że był mąż i znienawidzony teść, że są kuzynki, jak zmarła babcia, kto jeszcze mieszka w wiosce. Wszystkie te informacje jednak są przefiltrowane przez myśli Anny.
Ta powieść to dogłębne studium pogrążania się w obsesji. Bolavá fantastycznie opisuje stopniowe odcinanie się bohaterki od świata, która minimalizuje kontakty, porzuca pracę, ignoruje ból i własne dolegliwości. Ponadto w innych widzi często złą wolę, podejrzliwie podchodzi do większości ludzi, także tych, którzy starają się jej udzielić pomocy. Sporą rolę odgrywa tu zapewne samotność kobiety – nie ma punktu odniesienia ani nikogo, z kim dzieliłaby swoją pasję do ziół.
Bolavá stworzyła bardzo spójną postać, ukazując jej stopniowe osuwanie się w tytułową ciemność, zarazem nie dopowiadając zbyt wiele. Czytelniczka otrzymuje zaledwie strzępy informacji o przeszłości Anny, samo zakończenie też jest w pewien sposób otwarte. Czeszka pięknie opisuje naturę, poszczególne rośliny i cały proces zbierania ziół. Ta powieść to coś wyjątkowego, odmiennego, potrafi zachwycić tym florystycznym klimatem. Dajcie się uwieść tej pięknej okładce, warto!
Moja ocnea: 5/6
Anna Bolavá, W ciemność, tł. Agata Wróbel, 296 str., Wydawnictwo Książkowe Klimaty 2015.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz