piątek, 23 stycznia 2026

"Was nicht gesagt werden kann" David Szalay


István to główny bohater tej książki, któremu towarzyszymy od okresu nastoletniego po dorosłość, prawdopodobnie do wieku około pięćdziesięciu lat. Gdy wkracza na karty tej powieści właśnie wraz z matką przeprowadził się do nowego mieszkania w bloku na południu Węgier. Chłopak jest przeciętny, uczy się dobrze, nie sprawia kłopotów, pomaga sąsiadce. Ta wymuszona przez matkę pomoc zaważy jednak na jego życiu. Szalay opowiada dalsze losy Istvána – na Węgrzech, a potem w Anglii. Czyni to chronologicznie, ale z różnymi interwałami czasowymi, czasem pomijając najważniejsze dla życia bohatera wydarzenia. To opis oszałamiającej kariery, wzlotów i upadków, a przede wszystkim przypadków.

István to człowiek, który nigdy nie bierze losu w swoje ręce. Raczej poddaje się temu, co mu się wydarza, unika podejmowania decyzji, przystaje na działania innych, pozostaje pasywny. Jego wypowiedzi składają się z jednego lub maksymalnie kilku słów, nie wyrażają emocji, nie pozwalają na sięgnięcie wgłąb człowieka, zrozumienie jego emocji, pobudek, zmartwień czy radości. Momentów, gdy emocje Istvána są widoczne jest w książce niewiele, żeby nie powiedzieć maksymalnie dwa. István to twardy facet, który nie ma dostępu do swoich własnych emocji, nie zastanawia się nad nimi, nie analizuje, godzi się bezrefleksyjnie na wszystko, co mu zostanie zaproponowane. Swoje traumatyczne przeżycia ukrywa, odcina się od nich, ból wytrzymuje, o ile w ogóle go przeżywa. Jedyną ulgę przynosi mu seks, a zadowolenie bycie atrakcyjnym obiektem w powyższych celach. 

Szalay w ten sposób podjął się dekonstrukcji współczesnego obrazu męskości, figur, które za każdą cenę trzymają fason i nie mają odwagi zajrzeć we własne wnętrze i faktycznie zrozumieć, czego pragną. Dlatego István jest tak irytujący i pasywny. Mimo że to rozumiem, to niestety ta książka nie przemówiła do mnie. Czytanie dialogów składających się z "ok" i "nie wiem" to męka. Akceptowanie takich rozmów przez partnerki Istvána to kolejna męka. Obserwowanie pasywności to tortura. Jedynym ciekawszym wątkiem jest tu motyw emigracji i odnajdywania swojej ścieżki w obcym kraju – nie jest on jednak na tyle rozpracowany, by tę książkę uratować.

Owszem czyta się tę powieść szybko i lekko, ale równie bezcelowo. Jest ona tak bezbarwna jak jej bohater i pozostawi w mojej pamięci taki sam ślad, jaki István pozostawi po sobie. 

Moja ocena: 3/6

David Szalay, Was nicht gesagt werden kann, tł. Henning Ahrens, Ullstein Verlag 2025.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz