Matka dwójki dzieci, w ciąży z trzecim sprząta, porządkuje, opiekuje się, gotuje, spisuje listy zadań na kartkach i organizuje życie rodziny. A równocześnie powtarza w duchu wiersz irlandzkiej osiemnastowiecznej autorki, Eibhlín Dubh, a właściwie jej pieśń żałobną, i odkrywa w niej paralele do swojego życia. W przeplatających się rozdziałach autorka komponuje autofikcję i esej. We współczesnych fragmentach poznajemy codzienność matki zakotwiczoną między dziećmi, domem, a własnymi ambicjami literackimi. Nie jest to jednak bunt wobec roli matki, bo bohaterka lubi być w ciąży, decyduje się na kolejne, czwarte dziecko, przeżywa trudny poród, ale akceptuje wszystkie te wyzwania i niedogodności. Ratunkiem dla niej jest badanie życia wyżej wymienionej poetki.
Bohaterka prowadzi na własną rękę badania, stara się odtworzyć losy Dubh, przeszukuje archiwa, jedzie do miejsc, w których poetka żyła, przegląda akta, księgi cmentarne, teksty z epoki, by odnaleźć choć najmniejsze szczegóły. Przy tym jest w ciąży lub ma ze sobą niemowlę, karmi, przewija, zabawia, pociesza, a podczas tych czynności powtarza fragmenty wiersza lub myśli o życiu Dubh. To nie jest powieść protestu czy gniewu, to szczera historia życia kobiety, która chce i lubi być matką, ale która ma ambicje pisarskie. To nie jest obraz uwikłania w domowych obowiązkach, to obraz akceptacji i odnajdywania ścieżki. To, jak sama autorka wielokrotnie pisze, tekst na wskroś kobiecy. Bliski ciała, bliski cierpienia, bliski rozpaczy.
Bardzo podoba mi się pomysł Irlandki na tę powieść. Ujęła mnie jej szczerość w rozdziałach autofikcyjnych, a także rola badań nad poetką w jej życiu codziennym. Nie uniknęłam tu wysnuwania paraleli do własnego życia – wiem z autopsji, jak wielką rolę w życiu matki odgrywa własna nisza, coś, co można robić tylko dla siebie. Niezwykle ciekawy debiut!
Moja ocena: 5/6
Doireann Ní Ghríofa, Ein Geist in der Kehle, tł. Cornelius Reiber, Jens Friebe, 376 str., btb Verlag 2023.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz