Patrycja Wieczorkiewicz i Aleksandra Herzyk zatopiły się w incelowski świat – czyli w uczęszczane przez nich fora dyskusyjne. Przez wiele miesięcy śledziły rozmowy, brały w nich udział, nawiązały kontakty z osobami z przeróżnych środowisk i podjęły próbę pokazania różnorodności tej niszy. Piszę nisza, ale to odrębny świat, ze swoim żargonem, grupami, hierarchią i regułami.
Autorki przeprowadziły wiele rozmów, a niektóre z nich znalazły się w książce. Dzięki nim widać, że w tej bańce nie ma różnorodności – przedstawieni mężczyźni pochodzą z różnych środowisk, mają różne poglądy, są wśród nich osoby nieheteronormatywne, antynataliści, osoby o poglądach lewicowych, wiele z nich ma jakieś, często niezdiagnozowane do końca, zaburzenia. Można jednak także znaleźć punkty wspólne – wczesne wykluczenie, bieda, trudny dom, a w przypadku wszystkich przeraźliwa samotność.
Nie ma tu recepty na ten stan rzeczy, ale autorki cytują statystyki, poszerzają analizę, próbują znaleźć przyczyny tego stanu rzeczy w społeczeństwie, ale jednoznacznej odpowiedzi tu nie ma. Na pewno pisanie tej książki wiązało się dla nich z dużym samozaparciem, odpornością na wysłuchiwanie inwektyw, tolerancją na zmienność rozmówców. Wiele z rozmów ciężko się czyta, choć u mnie nad złością przeważało współczucie. Ta lektura pokazała mi, co z ludźmi robi samotność, brak wymiany z osobami spoza bański, spoza komputera, wykluczenie, beznadzieja i brak widoku na zmianę perspektyw.
"Przegryw" dał mi dużo do myślenia, wzbudził we mnie wiele emocji. Mam poczucie, że warto mieć świadomość istnienia tej grupy społecznej, warto wiedzieć o niej coś więcej niż memy i niewybredne żarty. Po lekturze jednak nadal nie mam pomysłu, jak zaradzić temu stanowi rzeczy.
Moja ocena: 5/6
Patrycja Wieczorkiewicz, Aleksandra Herzyk, Przegryw. Mężczyźni w pułapce gniewu i samotności, 336 str., Wydawnictwo W.A.B. 2023.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz