piątek, 11 stycznia 2019

"Wiara, miłość, śmierć" Peter Gallert, Jörg Reiter

 


Jeśli chodzi o kryminały, mam wrażenie, że przeczytałam już wszystko. Dobrze, że to tylko moje wrażenie, bo jednak czasem trafiają się książki, które potrafią mnie zaskoczyć. Czasem zagadką, czasem tłem historycznym, a czasem osobą śledczego. Tak właśnie było w przypadku bohatera tego kryminału. Martin Bauer jest ewangelickim duchownym policyjnym, który przypadkowo zostaje wplątany w śledztwo dotyczące samobójstwa policjanta. Bauer wątpi w teorię o samobójstwie, a że jest bardzo dociekliwy, poszukiwania zaprowadzą go w przeróżne zakątki Duisburga.

Kryminał bowiem mocno osadzony jest w tym mieście - postindustrialne klimaty, opuszczone budynki, przerobione na parki byłe kopalnie, kominy, dzielnica czerwonych latarni i Ren - to wszystko odgrywa bardzo ważną rolę. Osoby znające Duisburg na pewno odkryją tu wiele smaczków, autorzy bowiem często drobiazgowo opisują ulice czy budynki. 

Samobójstwo popełnia policjant Walter Keunert - popełnia je dwa razy, za pierwszym bowiem ratuje go Martin Bauer, pierwszy skacząc z mostu. Keunert, siłą rzeczy próbuje uratować duchownego i porzuca swój plan. Bauer myśli, że udało mu się odwieść policjanta od zamiaru zabicia się, to jednak złudne przeczucia, policjant ginie po upadku z dachu garażu. Duchowny zaczyna wątpić w siebie, swoją wiarę w ludzi i dobro na świecie. Śledztwo ląduje na biurku szefowej wydziału kryminalnego - Vereny Dohr. Dohr i Bauer się lubią, oboje ironiczni, sarkastyczni wręcz świetnie się uzupełniają, choć Bauer ma tendencję do bycia samotnym strzelcem i niechętnie dzieli się z Vereną swoimi odkryciami. 

Bauer jest upierdliwy, podąża za swoim przeczuciem i puka do tych samych drzwi kilka razy. Wbrew wszystkim przesłankom nie wierzy w samobójstwo policjanta i obawia się o jego syna. Syna, który jest w wieku córki Bauera. Nina przebywa jednak właśnie we Francji na demonstracji i wszystko wskazuje na to, że wpadła w poważne kłopoty. Duchowny ciągle musi wybierać, czy zająć się córką, czy dynamicznie rozwijającym się śledztwem. A to nie wszystko, co przygotowali w swoim debiucie autorzy (znani zresztą z scenariuszy seriali kryminalnych) - jeden z wątków opisuje warunki w dzielnicy czerwonych latarni, gdzie rumuńskie nastolatki zarabiają na godniejsze życie, inny natomiast zaprowadzi do jedynego na świecie statku, który umożliwia ludziom badanie dna Renu z zachowaniem przy tym suchej stopy. 

Ten kryminał to nie tylko zagadka i śledztwo, ale wiele szczegółów, dobrze zarysowany miejski koloryt, techniczne detale, rozważania o religiach (nawet o buddyzmie), sensie pracy i życia a także wartka akcja. Jeśli czytelnika nie zaskoczy rozwiązanie śledztwa, to autorzy przyszykowali na sam koniec niespodziewany zwrot w życiu głównego bohatera. A ja wam zdradzę, że w drugim tomie jest jeszcze ciekawiej!

Moja ocena: 5/6

Peter Gallert, Jörg Reiter, Glaube Liebe Tod, 416 str., Ullstein Buchverlage 2017.
Peter Gallert, Jörg Reiter, Wiara, miłość, śmierć, tł. Anna Bittner, Wydawnictwo INITIUM 2019.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz