czwartek, 29 stycznia 2026

"Ostatnie życzenie", "Miecz przeznaczenia" Andrzej Sapkowski


 

W świat Sapkowskiego wsiąknęłam na początku studiów, gdy w składnicy księgarskiej (kto pamięta?) trafiłam na pierwszy tom opowiadań. Dokładnie pamiętam tamto wydanie – niewielką książkę w niemal kieszonkowym formacie. Nie pamiętam natomiast, czemu po nią sięgnęłam? Na szczęście kupiłam i totalnie przepadłam. Potem czytałam wszystko i na lekturze pozostałam, nie znam filmów i gier. Do Wiedźmina nigdy nie wróciłam, z wielu przyczyn. Jedną z nich była obawa, jak te książki odbiorę po latach. Wtedy, a mówię tu o połowie lat 90., mój światopogląd był inny, miałam inną wrażliwość i ma pewno dużo mniejszą świadomość społeczno-polityczną. 

Teraz sięgnęłam wreszcie po oba tomy opowiadań, głównie dzięki wyborowi mojego klubu czytelniczego, ale nie bez wielkiej chęci. Tym razem jednak postawiłam na wychwalane słuchowisko, które faktycznie jest bardzo dobrze i starannie nagrane, ale jednak nie trafiło do mnie na 100%. By opisać mój problem, będę musiała użyć ostatnio nagminnie używanego słowa, ale faktycznie czułam się przebodźcowana. Niektóre głosy były dla mnie zbyt natarczywe, aktorskie, niektóre frazy, zwłaszcza opisy walk, czytane zbyt szybko, na jednym tchu. Niemniej jest to bardzo dobrze zrobiony audiobook i myślę, że do wielu osób trafi. 

Co jednak z treścią? Otóż, jest taki sam szał jak te trzydzieści lat temu! Podobało mi się wszystko! Najpierw język – wartki, potoczysty, ale i ironiczny, dowcipny, celny. Postaci – świetne, spójne, interesujące. Na wielki plus cała gama postaci kobiecych – różnorodnych, silnych, decyzyjnych. Do bohaterów ludzkich dochodzi nieprzebrana ilość postaci magicznych – wszystkie świetnie, plastycznie opisane. Co jednak mnie najbardziej ujęło i nadal zachwyca to komentarz społeczny i polityczny oraz fantastyczne wplecenie baśni i powiedzonek. Sapkowski wiele z nich zdemontował, nadał nowego znaczenia, dowcipnie spointował – nadal mnie to bawi. Po ponownej lekturze pozostaję fanką Sapkowskiego, chyba nie było wątpliwości (nie zapraszam do dyskusji), teraz nastawiam się na powtórzenie całego cyklu. 

Moja ocena: 6/6

Andrzej Sapkowski, Ostatnie życzenie, 288 str., SuperNova 2010.

Andrzej Sapkowski, Miecz przeznaczenia, 344, SuperNova 2011. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz