środa, 11 lutego 2026

"Góra prawdy" Therese Bohman

 


Hanna jest ośmiolatką, gdy jej dwunastoletni brat ginie. Chłopiec po mszy przygotowującej do konfirmacji wybiera się z kolegami na tytułową górę. To miejsce osnute legendami, wznoszące się nad fiordem. To tam mieści się grota, w której podobno męczono czarownice i która pochłania ludzi. Erik tej nocy ginie i mimo usilnych poszukiwań nigdy nie zostaje znaleziony. Spekulacje na temat tajemniczej groty i losów Erika już na zawsze będą zajmować mieszkańców miasta. Rodzice Hanny decydują się nie opuszczać domu i rodzina musi się nauczyć żyć z tą podwójnie niełatwą sytuacją – utratą syna ale i plotkami oraz spojrzeniami otoczenia. Hanna już na zawsze będzie siostrą zaginionego. 

Bohman ukazuje Hannę w kilku momentach jej życia. Najpierw jako nastolatkę, która spędza najwięcej czasu z Marcusem. To on stanowi dla niej wsparcie w tym okresie. Później ich drogi się rozchodzą, a Hanna próbuje się dostać na uczelnię artystyczną. Po kolejnych niepowodzeniach pracuje w call center i trzyma się tego celu. W ostatniej części to już artystka, która kanalizuje swoje przeżycia w sztuce.

"Góra Prawdy" to spokojna powieść, Bohman jak zwykle stawia na dogłębny szkic postaci, na to, co dzieje się pomiędzy ludźmi, a nie na akcję. Zaginięcie Erika zmieniło całą społeczność i naznaczyło los Hanny, ale nie jest to bynajmniej powieść o traumie. Owszem jest ona obecna i rzuca cień, ale to też rzecz o szukaniu swojej ścieżki, o utracie kontaktu bez wyraźnej przyczyny i o sztuce, która leczy i koi.
Sztuka zresztą często jest obecna w powieściach Bohman i ten akcent zawsze wypada u niej bardzo na plus. 

To nie jest powieść, która uwodzi fajerwerkami, zwrotami akcji czy wielkimi wydarzeniami, ona uwodzi swoją kameralnością, spokojem, nastrojem, do mnie trafiła!

Moja ocena: 4,5/6

Therese Bohman, Góra Prawdy, tł. Justyna Czechowska, 192 str., Wydawnictwo Pauza 2025.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz