poniedziałek, 26 października 2026

"Piękno ludu" Merete Pryds Helle


Marie dorasta na duńskiej wyspie Langeland. To nie jest wesołe dzieciństwo. W domu panuje bieda, liczne rodzeństwo wymaga opieki, a rodzice nie pokazują dzieciom uczuć. Wychowanie polega na dyscyplinowaniu, biciu, a molestowanie jest stałą składową życia dziewcząt. To nie jest świat czułości, zrozumienia i pochwał. Bieda jest tak przeraźliwa, że posiłki składają się z tych samych składników, prezenty są rzadkością, a dzieci nawet nie wiedzą, co to luksus. Śledzimy więc dorastanie Marie, która dzięki małżeństwu opuszcza wyspę i przenosi się do Kopenhagi. Stopniowy awans społeczny wcale nie napawa jej szczęściem. Nauczona skromnego i surowego życia dziewczyna, nie potrafi zaadaptować się do nowych warunków. Marie nie czuje się dobrze w luksusie, wciąż kontroluje swoje zachowania, stara się spełniać oczekiwania społeczne, by nie odstawać. Między nią a rodziną rośnie przepaść...

Merete Pryds Helle wplotła w tę powieść wątki autobiograficzne, które wyjaśnia w ostatnim rozdziale. Ta inspiracja czyni z tej powieści wspaniałe świadectwo czasów. Jej akcja rozpoczyna się bowiem tuż przed II wojną światową, a autorka pokazuje duńską perspektywę na te wydarzenia, a potem rozwój kraju, nastroje i możliwość awansu społecznego. Bardzo interesujące jest, jak Pryds Helle ukazuje przemianę stosunków międzyludzkich. Pokazywane przez nią czasy, to brak głębokich więzi, surowość, lekceważące traktowanie dzieci niepełnosprawnych, wychowywanie przez kary cielesne, trudna sytuacja kobiet w niechcianej ciąży, powszechne akceptowanie molestowania, przedmiotowość kobiet... Autorka opisuje życie Marie bez ozdobników, dosadnie, wprost – ten naturalistyczny obraz jest niezwykle sugestywny, wzbudza wiele emocji i hipnotyzuje. 

Mimo awansu społecznego i poprawy warunków życia nie jest to wesoła powieść. Dunka pokazuje, czym ten awans jest okupiony i jak trudno jest kobietom odnaleźć się w nim. Stosunkowy dobrobyt nie idzie wszak w parze z feminizmem, na zmianę sytuacji kobiet trzeba jeszcze poczekać. Dzięki pierwszoplanowej narracji możemy obserwować myślenie Marie, zmiany w jej głowie, pokorną akceptację jej roli w małżeństwie i konflikt wewnętrzny, jaki w niej z czasem powstaje.

Nie dziwię się, że ta powieść weszła już do duńskiego kanonu. Jestem nią zachwycona – językiem, kreacją postaci, opisem społeczeństwa. 

Moja ocena: 6/6

Merete Pryds Helle, Piękno ludu, tł. Justyna Haber-Biały, 416 str., Wydawnictwo Marpress 2022.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz