Młody Irakijczyk, który uwikłany został wśród religijnych wojowników, ucieka do Niemiec, gdzie pragnie zmienić swoje życie. Powieść o ekstremizmie i jego postaciach w róznych społeczeństwach.
środa, 17 września 2008
Ogłoszono nominacje do Deutscher Buchpreis 2008
Młody Irakijczyk, który uwikłany został wśród religijnych wojowników, ucieka do Niemiec, gdzie pragnie zmienić swoje życie. Powieść o ekstremizmie i jego postaciach w róznych społeczeństwach.
poniedziałek, 15 września 2008
"Mirandolina" Carlo Goldoni

sobota, 13 września 2008
Aktulany stosik
Przedstawiam aktualny stosik, który rośnie i rośnie. Niewiele ubyło od poprzedniego razu, bo książki głównie biblioteczne czytałam. Kiedy ja się z nim uporam? Na zdjęciu nie ma ogromnego stosu czasopism, które niedawno dotarły z Polski. Stale mam konfliktów interesów, co czytać, czasopisma czy książki?
wtorek, 9 września 2008
"Karítas án titils" Kristín Marja Baldursdóttir
Na pewno nie jest to saga, jak twierdzi na okładce książki wydawca. Ale gdyby Kristin Marja opisała dalsze losy Karitas, powieść miałaby szanse stać się sagą, obejmującą conajmniej sto lat życia w Islandii. Lat, które w historii kraju przyniosły największe zmiany, nie tylko polityczne, ale również zmiany standardu życia Islandczyków. Ale nie o tym autorka opowiada. Karitas, główną bohaterkę, poznajemy jako nastolatkę, w latach dwudziestych XX wieku. Wraz z dwiema starszymi siostrami, trzema braćmi i matką prowadzi wciąż jeszcze beztroskie życie w zachodnich fjordach. Steinnun, jej matka, to silna kobieta. Mimo że jest wdową, postanawia umożliwić dzieciom lepsze życie, a drogą jaką obrała jest zapewnienie im edukacji. W tym celu planuje przeprowadzkę do Akureyri. W mieście dzieci pracują, poznają inny świat i faktycznie po kolei zdobywają wykształcenie. Karitas jako jedyna nie została jeszcze wysłana do szkoły - pracuje, by jej bracia mogli zdobywać edukację i marzy o nauce rysunku. W kolejnych rozdziałach autorka dalej opisuje burzliwe losy Karitas. Nie chciałabym jednak zdradzać całej fabuły, z pewnością ciekawej.Innym, szalenie interesującym, aspektem książki jest opis życia w Islandii - życia trudnego, podporządkowanego naturze, ale również sielskiego, pełnego małych radości. Autorka szczególnie podkreśla rolę kobiet, które nie tylko opiekują się dziećmi, zajmują się wszystkimi pracami domowymi oraz gromadzeniem zapasów na zimę, ale przez większą część roku, gdy mężowie są na połowach, dbają o bezpieczeństwo i wykonują wszystkie męskie prace. To one podejmują decyzje, walczą i organizują każdy dzień, ufając swojej intuicji.
Wraz z Karitas poznajemy niemal całą wyspę - począwszy od zachodnich fjordów, poprzez leżące na północy Akureyri, wschodnie fjordy aż po leżącą u stóp lodowca osadę na południu wyspy. Baldursdóttir starannie opisuje krajobrazy, klimat i wpływ natury na życie ludzi w zależności od miejsca, w którym mieszkają. Wpływ na życie mieszkańców mają także stare wierzenia oraz sagi - wątki z elfami wplecione są bardzo umiejętnie, nienachalnie, nie dominują losów Karitas, ale nadają im pewną dozę tajemniczości.
To trzecia książka tej autorki, którą przeczytałam - na żadnej z nich się nie zawiodłam. Żałuję, że nie są dostępne polskiemu czytelnikowi, sama miałabym ochotę je przetłumaczyć:)
Parę słów jeszcze o stylu aut0rki. Kristin Marja praktycznie wogóle nie używa dialogów, karty powieści pełne są słów, od pierwszej po ostatnią linijkę, ale żadne z nich nie wydaje mi się być zbędne, choć czasami czułam się ich ilo ścią przytłoczona. Wpływ pewnie miały na to cienkie stronice i spora objętość książki. Wydanie, które czytałam, zawiera blisko 480 stron, jestem jednak przekonana, że komfort czytania zwiększyłoby wydanie powieści w innym formacie, obejmującym przynajmniej siedemset stron:)
Nie mogę nie wspomnieć o jednym negatywnym punkcie - tłumaczeniu imion. Ogromną irytację wzbudzała we mnie niekonsekwencja w tłumaczeniu imion i nazw własnych. W większości z nich zachowano oryginalną pisownię, lecz przy kilku, nie wiedzieć czemu, islandzkie litery zostały zmienione, tak że w jednym zdaniu można było napotkać imiona o różnej pisowni. Onomastyka jest moim konikiem, więc tego tłumaczce nie wybaczę:)
Niemniej książkę polecam, zwłaszcza wielbicielom nordyckich klimatów.
niedziela, 31 sierpnia 2008
"Pan Lehmann" Sven Regener

31 sierpnia Blog Day - Dzień Blogu
Dziś blogowicze mają swoje święto. Tradycją tego dnia jest polecenie pięciu blogów, nie związanych tematycznie z własną dziedziną, które się czyta. Sęk w tym, że czytam li tylko blogi książkowe. Tak więc siłą rzeczy muszę się ograniczyć tylko do nich. Zaglądam na wszystkie, które mam w zakładkach. Zwrócić uwagę muszę jednak na blog prowincjonalnej nauczycielki, dzięki której bardziej zajęłam się swoim blogiem i poznałam świat książkowych blogów. Bardzo lubię również czytelnię, miasto książek, blog chihiro oraz bibliomanię.Zaglądam jednak chętnie na każdy z zakładkowych blogów i dziękuję wam, że je piszecie. Bez was brakowałoby mi codziennego rytuału przeglądania blogów - jednoznacznego dla mnie niemal z codzienną prasówką. Happy Blog Day!
sobota, 30 sierpnia 2008
"Lekcje pana Kuki" Radek Knapp

czwartek, 28 sierpnia 2008
"Chłopiec z latawcem" Khaled Hosseini
To historia dwóch chłopców - wzrastających w Kabulu lat siedemdziesiątych. Chłopców bardzo podobnych - obaj nie mają matki, obaj wychowywani są przez ojców, obaj kochają latawce. Jednak Amir jest synem bogatego ojca, a Hassan jego sługą. I wiernym przyjacielem, na dobre i na złe, w każdej sytuacji. Amir takim przyjacielem nie jest, nie starcza mu odwagi. W końcu Hassan jest tylko Hazarą, członkiem gorszego narodu.To zaledwie początek długiej historii, którą Hosseini zgrabnie opisuje. Rozpoczyna w roku 2001, gdy Amir snuje wspomnienia, opisuje swoje dzieciństwo i wspólne życie z Hassanem. Podążamy za tą historią do momentu powrotu Amira do Afganistanu.
Nie można odmówić Hosseiniemu talentu pisarskiego, ciekawej kompozycji powieści, umiejętnie skontrułowanych zdań, żywego opisu postaci, miasta i przyrody. Ja jednak ciągle miałam wrażenie, że jestem wodzona za nos, że autor tych wszystkich zabiegów użył celowo, by właśnie skomponować zgrabną i wciągającą powieść (co oczywiście powinno być celem każdego pisarza, tu jednak ciągle się o tą myśl potykałam). Nie mogłam wyzbyć śledzenia warsztatu pisarskiego Hosseiniego, odgadywania celu zabiegów pisarskich. Sama historia, z pewnością ciekawa i wzruszająca, wydaje mi się niewiarygodna. Każde z opisywanych wydarzeń z osobna ma racje bytu, ale przytłacza mnie nagromadzenie ich wszystkich w życiu jednej osoby. Hosseini nie rezygnuje z niczego: jest śmierć, choroba, samobójstwo, gwałt, walka wręcz. A little bit to much.
Bardziej interesowało mnie tło powieści: życie w przedwojennym Kabulu, afga ńskie zwyczaje, stosunek do religii i szczególnie sytuacja imigrantów w Stanach Zjednoczonych. Ten temat wydaje mi się być wartym rozszerzenia i dyskusji, a zwłaszcza takie punkty jak asymilacja, zachowanie zwyczajów czy znajomości języka.
Dużym walorem powieści jest Kabul - przedwojenny, wojenny i ten, zajęty przez Taliban. Sugestywne opisy pozwalają wchłaniać miasto wszystkimi zmysłami - Hosseini opisuje zapachy, rośliny, bazar, życie na ulicy. Nie szczędzi też opisów miasta zniszczonego, zrujnowanego, zamienionego w ruiny, wśród których wegetują ludzie. Opisy obejmują też inne miasta afgańskie i pakistańskie - choćby dla nich warto sięgnąć po tą książkę.
Z pewnością warto sięgnąć po "Chłopca z latawcem", ja jednak chyba zbyt bardzo oczekiwałam "dzieła".
piątek, 22 sierpnia 2008
"Aimée & Jaguar" Erika Fischer
Książka to niezwykła, poruszająca temat trudny i na pierwszy rzut typowy - temat miłości w czasie wojny. Jednak nie jest to zwykła miłość. To uczucie łączy dwie kobiety: Niemkę i Żydówkę, które po raz pierwszy spotykają się w 1942 roku. Elisabeth Wust nazywana Lilly czy Aimée, matka czterech synów jest zwykłą dziewczyną, która zbyt wcześnie wyszła za mąż i zakończyła szaleństwa młodości, wiodąc życie przykładnej żony i matki. Nie interesuje się polityką i wojną. Dzięki przydzielonej jej pomocy domowej, poznaje Felice czyli Jaguara - piękną, młodziutką Żydówkę, żyjącą, mimo trudnych warunków, pełnią życia. Felice uwodzi Lilly i tak rozpoczyna się historia miłości szalonej, bezwarunkowej, pełnej czułości i oddania. Lilly nie wie, że Felice jest Żydówką, dowiaduje się tego od niej samej dopiero później. Od tego momentu ich miłość jest coraz bardziej rozpaczliwa, podświadomie dążąca ku nieuchronnemu.Jednak nie historia związku dwóch kobiet była dla mie w tej powieści najciekawsza. Zupełnie nieznane mi były losy Żydów, mieszkających w Berlinie - ich próby uniknięcia deportacji, kończące się najczęściej egzystencją w ukryciu. Ale nie w zupełnym ukryciu, jak uczyniła to rodzina Anny Frank. Tutaj Żydzi igrają ciągle z ogniem, podszywają się pod inne osoby, prowadzą na pozór normalne (na ile to w czasie wojny możliwe) życie, ciągle walcząc ze strachem przed odkryciem. Tutaj odnajdujemy wojenny Berlin - wręcz z mapą w ręce można śledzić miejsca, gdzie spotykają się bohaterki, gdzie mieszczą się berlińskie instytucje i bunkry.
Nie są to jednak poetyckie opisy. "Aimée & Jaguar" napisana jest oszczędnym językiem - brak tu długich opisów, rozbudowanych zdań. Pokusiłabym się o nazwanie tej książki reportażem, a nie powieścią. Autorka surowo, wręcz sucho zdaje relacje z wydarzeń, przeplatając je opisem sytuacji w Berlinie oraz cytując wypowiedzi bohaterów i listy Felice oraz Lilly. Długo było mi trudno zaprzyjaźnić się z tym stylem. Oczekiwałam powieści, w całkowitym tego słowa znaczeniu, a trzymałam w rękach suchy opis wydarzeń. Dopiero w momencie aresztowania Felice książka mnie wciągnęła. Aresztowano ją 21 sierpnia 1944 - 21 sierpnia skończyłam czytać książkę. Wzruszył mnie ten zbieg okoliczności. Wzruszjące są zresztą listy obu kobiet - tak przepłnione miłością i czułością, a zarazem pozbawione kiczu, że aż wyjątkowe.
Historia Lilly i Felice stawia wiele pytań - nie tylko tych oczywistych, dotyczących holokaustu. Najbardziej zaciekawiła mnie przemiana w Lilly - z osoby, dla której sytuacja Żydów i propoganada Hitlera w najlepszym przypadku była obojętna w zwolenniczkę judaizmu. Jej początkowa postawa to z pewnością przykład setek, tysięcy osób, które w jakiś sposób umożliwiły to, co się wydarzyło. A jej przemiana jest tylko wynikiem miłości do Felice, obejmuje tylko płaszczyznę emocjonalną, nie sięga do przekonań politycznych. Drugi aspekt warty dyskusji, to życie Lilly po wojnie. Jak wyglądałoby jej życie gdyby Jaguar wrócił? Czy byłyby szczęśliwe? Czy miałaby dość siły na życie w związku homoseksulanym? Pytań i refleksji mam wiele i czekam niecierpliwie na kolejne recenzje tej książki:)
wtorek, 12 sierpnia 2008
Ciekawostki netowe
Drugie odkrycie jest w duchu wyznaniowym. Na mapie świata umiejscawia się książki wg miejsca ich akcji. Stronka tu.
"Kradnąc konie" Per Petterson

sobota, 9 sierpnia 2008
"Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki" Mario Vargas Llosa

wtorek, 5 sierpnia 2008
"Pan Norris się przesiada" Christopher Isherwood
niedziela, 3 sierpnia 2008
"Lexikon der bedrohten Wörter II" Bodo Mrozek
Druga część leksykony słów zagrożonych. Mrozek znów opisuje szereg słów zapomnianych oraz tych, które mają za sobą bardzo krótką karierę. Każdemu z nich poświęca osobną notkę, gdzie dowcipnie i celnie szkicuje użycie, etymologię i przyczyny zniknięcia danego słowa. Wiele ze słów opisanych przez Mrozka, zostało zgłoszonych na specjalnie w tym celu założonej stronie. Jeśli ktoś chce ratować ginące słowa, może to uczynić tu.
piątek, 1 sierpnia 2008
Biblioteka
wtorek, 29 lipca 2008
Pytania i odpowiedzi podróżniczo-literackie
niedziela, 27 lipca 2008
"Weź moją duszę" Yrsa Sigurðardóttir

czwartek, 24 lipca 2008
Miejskie czytanie
BERLIN Christopher Isherwood "Pan Norris się przesiada"
BOMBAJ Salman Rushdie "Ostatnie westchnienie Maura"
KABUL Khaled Hosseini "Chłopiec z latawcem"
LIZBONA: Antonio Molina Munoz "Zima w Lizbonie"
Berlin wybrałam z przyczyn wiadomych - dobrze się chyba będzie czytało powieść, dziejącą się w mieście, które tak dobrze znam. Bombaj nie jest moim miastem marzeń, ale Salman Rushdie i jego "Szatańskie wersety" od dawna są na liście książek do przeczytania. Tak więc zacznę od innej książki tego autora. Podobnie rzecz ma się z Kabulem. Miasta bym nie wybrała, gdyby nie chęć poznania Khaleda Hosseini. I w końcu Lizbona - którą odwiedziłam w tym roku i którą pewnie jeszcze nie raz odwiedzę. Czas bliżej poznać to miasto od strony literackiej. Nie wykluczę, że sięgnę po inne książki z listy. Na drugi ogień wybrałam:
BERLIN Erica Fischer "Aimee i Jaguar"
MOSKWA Michaił Bułhakow "Mistrz i Małgorzata"
OSLO Per Petterson "In the wake"
Znowu Berlin - pamiętam film na podstawie książki Fischer. Ciekawił mnie, w Berlinie było mnóstwo plakatów, ale jednak go nie widziałam. Mam nadzieję sięgnąć teraz po książkę. Bułhakowa chcę sobie odświeżyć. Stoi na półce już kilku lat ale jakoś dotąd czasu mi na niego brakowało. Ostatni raz "Mistrza i Małgorzatę" czytałam pewnie piętnaście lat temu i niewiele pamiętam. A czemu Oslo? Sama nie wiem. Chyba udzieliła mi się fascynacja koleżanki, która właśnie w Oslo studiowała.
Zabieram się za kupowanie książek!
"Elmer" David McKee
To znów lektura mojej córki, która Elmerka bardzo lubi. Bo jest w kratkę, bo ma dużo kolorów i zawsze jest wesoły! Można się nawet oblepiać plasteliną, żeby zmienić kolor, głośno obwieszcając: Mamo, bawię się w Elmerka! A mamie książka też się podoba, bo ma piękne ilustracje, bo treść ciekawa i co ważne dająca dobrą podstawę do rozmów o inności. Kilka dni temu odkryłam w księgarni kolejne książeczki o Elmerze. Kupiłam tę o tęczy i dziś wieczór została przeczytana i opowiedziana kilka razy. Mamo co to jest tęcza, a czemu nie ma kolorów? Co się z nią stało? Oj mamy tematy do rozmów na wiele najbliższych dni!środa, 23 lipca 2008
"Trzeci znak" Yrsa Sigurðardóttir

niedziela, 20 lipca 2008
"Früher war noch viel mehr Lametta"

To zbiór opowiadań świątecznych. Pewnie to śnieszne, ale tak, w środku lipca czytałam opowiadania bożonoarodzeniowe. Jako że mam urodziny w grudniu, na początku stycznia mój zapas książek do przeczytania jest conajmniej o połowę większy. Wśród tych książek miałam lektury, które mnie bardziej pociągały, tak więc opowiadania czekały na lepsze czasy. Czyli na lipiec.
Zbiór zawiera opowiadania autorów mi mniej i bardziej znanych, są wśród nich Joyce, Lodge, Loriot, Noll, Green, Kästner etc. Same historie nie są opowiadaniami typowo świątecznymi. Opowiadaniami skrzącymi się śniegiem i kapiącymi miłością, nadmiernie wyrażaną w tym okresie. Wiele z nich jest bardzo przewrotnych i ze świętami ma niewiele wspólnego. Choć muszę przyznać, że jednak najbardziej spodobały mi się te, które w jakiś sposób odkrywają obłudę i pustość świąt. Jedno z nich to pamiętnik mężyczyzny, pracującego w okresie przedświątecznym w ogromnych domach towarowych jako krasnoludek i pomocnik Mikołaja. Autorem jest dotąd nieznany mi David Sedaris. Bohater opowiadania obserwuje szał rodziców upychających dzieci w kilkugodzinnej kolejce, a potem na kolanach Mikołaja, w celu zdobycie TEGO zdjęcia.
Podobne przesłanie ma opowiadanie Dina Buzzati, który opisuje wyprawę na ziemię duchów osiołka i woła, którzy onegdaj stali przy żłobku.
Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam opowiadania Ingrid Noll i Doris Dörrie, bo to autorki, których książki znajdują się na liście do przeczytania. Podobał mi się styl i pomysł na historię w obu przypadkach czyli nadal zachwouję ich nazwiska w pamięci.
Zupełnie za to nie podobała mi się historia Stevensona i Joyce. Tej ostatniej nawet do końca nie przeczytałam.
Z ulgą zakończyałam czytanie tej książki, bo należy do katergorii takich, których bym nigdy sama nie kupiła. Wędruje już do biblioteczki, a ja już czytam pierwszy kryminał Yrsy Sigurðardóttir.
czwartek, 17 lipca 2008
Blogi i wyzwania
"Cztery życia wierzby" Shan Sa

Bardzo lubię literaturę związaną z Chinami, szczególnie opowieści pełne tradycji i zwyczajów oraz opisów chińskich krajobrazów. Książka Shan Sa powinna mnie więc zachwycić ale niecałe dwieście stron czytałam niemal trzy dni. Autorka zawarła w swojej książce cztery opwieści. Każda z nich toczy się w innej epoce ale każda w jakiś sposób dotyczy samotności i ludzkich wyborów. Autorka stara się szczegółowo opisywać otoczenie bohaterów, krajobrazy, wspomina chińskie zwyczaje. Każda historia sama w sobie jest ciekawa ale... No właśnie długo zastanawiałam się, co mi nie pasuje. Przy pierwszej historii na pewno przeszkadzał mi styl - przez chwilę nawet zastanawiałam się czy to może wina niezbyt udanego tłumaczenia. W drugiej historii autorka pisze jednak w sposób bardziej rzutki a i zdania są zgrabniejsze. Ponadto po przeczytaniu książki nie mogę się oprzeć wrażeniu, że postacie są płaskie, bez wyrazu. Podsumowując skończyałam czytać kilka godzin temu i już nie jestem w stanie szczegółowo opisać fabuły. Dla mnie niestety to niewypał.
poniedziałek, 14 lipca 2008
"Sarna albo rozmowa Szatana z chłopcem, aniołem i Lucyferem" Julian Stryjkowski
niedziela, 13 lipca 2008
"Lexikon der bedrohten Wörter" Bodo Mrozek

piątek, 11 lipca 2008
Wydawnictwo Nowa Era
Naszą ulubioną książeczką tego wydawnictwa jest "Alfabet z obrazkami" Małgorzaty Strzałkowskiej. Każda literka zilustrowana jest w inny sposób, ale zawsze przy pomocy przedmiotów codziennego użytku. Przedmiotów nietypowych, bo takich jak sprężynka, pudełko zapałek, kora, drucik czy kabel. Zaskakujące teksty autorki ilustrują każdą literkę, np. literka "e" to:
"Eryk z Ełku jak wieść niesie, zgubił kiedyś uśmiech w lesie".
Nasz ulubiony to:
"Grzyb z Gigantem w gęstym gąszczu gwarzą głośno o chrabąszczu".
Polecamy!
"Der Schwan" Guðbergur Bergsson

czwartek, 10 lipca 2008
Nadmiar książek
wtorek, 8 lipca 2008
Dziecięce lektury
poniedziałek, 7 lipca 2008
"Die dritte Bitte" Ingibjörg Hjartardóttir

Zachwalana jako kryminał, dla mnie wcale nim ta książka nie była. To bardziej rozwiązywanie zagadki z nutką psychologii w tle. Akcja prowadzona jest wielowątkowo - mimo że powieść czyta się lekko, stale trzeba zwracać uwagę na narratora.
Główna bohaterka opiekująca się umierającym Hrafnem pragnie spełnić jego ostatnią prośbę przed śmiercią. Wybiera się w podróż, by okdryć zagadkę kobiety, robiącej swetry na drutach. Brzmi niewiarygodnie i takim przez kilkanaście pierwszych stron pozostaje. Autorka opisuje w krótkich rozdziałach urywki wspomnień wielu osób, z których powoli składa się ta historia. Dodać trzeba, że akcja mocno osadzona jest w Islandii, ograniczona jest małym światem zagubionej w północnych fjordach wioski. Większość postaci naszkicowana jest bardzo dokładnie, a każdy z tych typów uwikłanych jest w jakiś sposób w islandzkie realia.
środa, 2 lipca 2008
Nowy etap książkowy
Zmuszona byłam zrobić sobie dłuższą przerwę w czytaniu. Ale nie w czytaniu wogóle:) Wreszcie się zawzięłam i przeczytałam ogromny stos gazet zalegający na nocnym stoliku i przykrywający stos książek, czekających na pilne przeczytanie. Czasopism nazbierało się sporo, bo i kilkanaście wydań "Dużego Formatu" i "Wysokich Obcasów" a także zaległe magazyny Towarzystwa Hansa Fallady. Od dziś książki sa wyeksponowane w pełni, całe 21 egzemplarzy - trochę literatury islandzkiej, trochę powieści, parę książek popularnonaukowych. Czas się za nie zabrać. Zaczynam od Ingibjörg Hjartardóttir, którą ostatnio poznałam osobiście:)"Fizycy" Friedrich Dürrenmatt
"Viva Polonia" Steffena Möllera
"Das Hiroshima-Tor" Ilkka Remes
"Die Gerechten" Sam Bourne
"Harry Potter i Insygnia śmierci" J. K. Rowling
sobota, 19 kwietnia 2008
"Poszukiwania przodków" Małgorzaty Nowaczyk
"Rogoźna przez wieki" Leokadii Buchman i Eweliny Gwóźdź
"Poradnik genealoga amatora" Rafała T. Prinke
"Das Endspiel" Samuela Becketta
czwartek, 10 kwietnia 2008
"Rachuba świata" Daniel Kehlmann
"Dzika kaczka" Henrika Ibsena
"Szczury" Gerhart Hauptmann
"Lux perpetua" Andrzeja Sapkowskiego
poniedziałek, 10 marca 2008
"Na szlaku do Composteli" Hape Kerkeling
"Zimistrz" Terry Pratchett
Będzie krótko - bardzo lubię serię z Feeglami! Duża dawka fantazji, humoru i jak zwykle świetne tłumaczenie.
piątek, 8 lutego 2008
"Happy Aua" Bastian Sick
"Małe trzęsienia ziemi" Jennifer Weiner
"Dżuma w Breslau" Marek Krajewski
Mam ostatnio szczęście do ciekawych książek, a choroba umożliwia mi czytanie większych ilości. Po "odpracowaniu" kilkunastu czasopism, przyszedł czas na ogromny stos książek piętrzący się na nocnym stoliku. Zaczęłam od Krajewskiego i jak zwykle książka była świetna - "wciągnęłam" ją w jeden dzień. Ciekawa historia, świetny Eberhard Mock, tylko....książka jakaś krótka. Zaledwie ok. 250 stron, które dały mi wrażenie, że Krajewski się spieszył, że od strony ok. 150 gnał ku końcowi, że książka mogła pomieścić więcej. A może to tylko mój smutek, że czas pożegnać się z Mockiem?
środa, 2 stycznia 2008
"Po słowiczej podłodze", "Na posłaniu z trawy", "W blasku księżyca" Lian Hearn
"Po słowiczej podłodze", "Na posłaniu z trawy" oraz "W blasku księżyca" - to opowieści w konwencji fantasy dziejące się w średniowiecznej Japonii. Tematyka japońska jest mi praktycznie nieznana a Lian Hearn udało się mnie zafascynować. Trylogia czyta się szybko i niesamowicie wciąga. Wszystkie postaci są bardzo ciekawie naszkicowane, a ich przygody oraz realia, w których żyją, sa przedstawione bardzo realistycznie. Dla mnie te książki to absolutna niespodzianka - nie spodziewałam się tak ciekawej lektury. Autorka narobiła mi smaku na więcej japońskich klimatów.
wtorek, 1 stycznia 2008
"Kwiat pustyni" Waris Dirie
Dopiero teraz wpadła mi w ręce ta znana pozycja i bardzo mnie wciągnęła. Interesujący jest nie tyle problem (obrzezanie kobiet), z którego powodu książka zdobyła popularność, lecz fascynuje opis somalijskich Nomadów: ich życia, pustynnych krajobrazów, ich zwyczajów i tradycji. Wręcz niewyobrażalnym jest w jak odmienny sposób żyją oni w porównaniu do warunków życia przeciętnego Europejczyka. Pamiętając o tym, aż trudno uwierzyć w historię Dirie - w ten niesamowity splot przypadków, który doprowadził ją do kariery modelki. Jej opowieść zaciekawiła mnie Afryką, nabrałam chęci na kolejną pozycję o Czarnym Kontynencie.
środa, 21 listopada 2007
"Tajemna historia" Donna Tartt
piątek, 16 listopada 2007
"Prawda" Terry Pratchett
Kilkanaście pierwszych stron, jak zwykle u Pratchetta, mnie zniechęciło, ale gdy zawiązała się akcja, książka okazała się być cudeńkiem! Tym razem Pratchett opisuje powstanie druku i pierwszej w Ankh-Morpork gazety. Najlepszym duetem w książce są jednak Pan Szpila i Pan Tulipan - absolutna parodia "Pulp Fiction", jednego z moich ulubionych filmów.
"Tajmenice kobiet. Z matki na córkę" Bertrand Cramer
Bertrand Cramer to znany szwajcarski psychiatra dziecięcy. W swojej książce przedstawia historie trzech matek i ich córek opisując ich problemy oraz genezę ich powstania. Koncentruje się na wpływie wychowania na kształtowanie się kobiecości córek oraz na próbie wyjaśnienia probelmów dzieci ze spaniem czy jedzeniem. Sama idea książki jest bardzo ciekawa, wiele spostrzeżeń autora jest również godnych uwagi, jednak same opisane przez niego przypadki wydają mi się zbyt "proste" - geneza problemów dzieci wręcz sama narzuca się czytelnikowi. Niemniej warto po tę książkę sięgnać.
"Ex libris" Anne Fadiman
To wręcz wymarzona dla mnie książka! To zbiór felietonów o czytaniu i wszystkich z nim związanych maniach: od zbieractwa po natarczywe szukanie błędów. Wiele z tych "chorób" też mnie dopadło i z ogromną rozkoszą czytałam te dwocipnie napisane felietony, dodatkowo naszpikowane mnóstwem ciekawych faktów. Na pewno wrócę do tej książki!
"Die Schachspielerin" Bertina Hinrichs
Niedługa, lekko napisana historia prostej Greczynki. Bohaterka mieszka na Naxos, gdzie spędziliśmy w zeszłym roku kilka dni, więc tym bardziej miło czytało mi się tą książkę. Autorka opowiada historię fascynacji szkicami, robi to bardzo ciepło, darząc główną bohaterkę wielką sympatią. Dla mnie to idealna książka na plażę, najlepiej grecką.
sobota, 29 września 2007
"Synowie" oraz "Dom w ruinie" Pearl S. Buck
Kolejne dwa tomy trylogii Pearl S. Buck już mnie tak nie zafascynowały. W drugim tomie autorka opisuje dzieje najmłodszego syna Wanga Lunga, a w trzecim tomie jego syna. Nadal ciekawią opisywane realia, rozwój Chin, otwieranie się państwa na świat, ale książkom brakuje świeżości, którą urzekł mnie pierwszy tom.
"Wyzwoleni rodzice, wyzwolone dzieci" Faber/Mazlish
niedziela, 16 września 2007
"Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły" A. Faber i E. Mazlish
Teraz zabieram się za kolejną pozycję tych autorek, na szczęscie w innym tłumaczeniu.
"Psychologie der Liebe" Jürg Willi
poniedziałek, 25 czerwca 2007
Professor Udolphs Buch der Namen
To popularnonaukowa pozycja dotycząca onomastyki - profesor Udolph to niemiecka sława imiennictwa. W książce podaje w bardzo przystępny sposób informacje dotyczące pochodzenia nazwisk oraz objaśnia znaczenie nazwisk wielu niemieckich sław i postaci historycznych, nie brakuje wśród nich Mozarta, Adenauera, Heidi Klum i Hitlera. Ponadto autor koncentruje się na nazwiskach potencjalnie pochodzących od wulgaryzmów oraz wszelkich rzadkich i kuriozalnie brzmiących nazwiskach. Na koniec szczegółowow opisuje sposób poszukiwania znaczenia własnego nazwiska, podając wiele linków i odsyłaczy do dalszej literatury. To naprawdę aryciekawa lektura, nie tylko dla pasjonatów onomastyki!
wtorek, 12 czerwca 2007
"Kwiat śniegu i sekretny wachlarz" Lisa See
Świetna książka, przeczytana jednym tchem. Autorka bardzo dokładnie i ciekawie opisuje życie chińskich kobiet, konwencje, którym podlegały oraz ich zwyczaje: od krępowania stóp przez wesele po śmierć. Lisa See opisuje przyjaźń - związek laotong - dwóch dziewczyn, która trwa przez całe życie, przy okazji przedstawiając przebieg dnia chińskiej kobiety, jej powinności, obowiązki i troski. To naprawdę fascynująca lektura!
niedziela, 10 czerwca 2007
"Raj tuż za rogiem" Mario Vargas Llosa
Książka ciekawa, ale też niełatwa w czytaniu. Trzeba się rozsmakować w języku Llosy i wciągnąć w kosntrukcję powieści, żeby czytać z podziwem i rozkoszą. Autor opisuje naprzemiennie życie Flory Tristán oraz Paula Gauguina. Flora jest babką malarza, kobietą, która poświęciła życie walce o prawa kobiet i robotników. Llosa opisując ostatnie lata życia postaci wplata ich wspomnienia - ten ciekawy sposób narracji czyni akcję wartką. Treść książki jest ciekawa nie tylko dla wielbicieli malarstwa Gauguina - Llosa opisuje koleje życia człowieka szukającego, odkrywającego swoje prawdziwe ja. Podobnie w przypadku Flory, autor ukazuje ewolucję jej charakteru i osobowości. Zakończenie nie może zaskakiwać, bo to swojego rodzaju biografie, jednak ciekawość nie opuszcza czytelnika do ostatnich stron.
piątek, 25 maja 2007
Książki roku 2005
Charles Bukowski "Hot Water Music",
Terry Pratchett "Wiedźmomikołaj",
Henning Mankell "Die Brandmauer",
James A. Michener "Alaska",
Wojciech Kurczok "Gnój",
Dorota Terakowska "Ono",
Kristin Maria Baldursdóttir "Hinter fremden Türen",
Arturo Pérez-Reverte "Cmentarzysko bezimiennych statków",
Terry Pratchett "Wolni ciutludzie",
Milan Kundera "Die unerträgliche Leichtigkeit des Seins",
Bastian Sick "Der Dativ ist dem Genitiv sein Tod" Folge 1,
Arturo Pérez-Reverte "Ostatnia bitwa Templariusza",
Steffi von Wolff "Aufgetackelt",
Heribert Illig "Wer hat an der Uhr gedreht",
Gernot Gricksch "Wir sind schwanger",
Arturo Pérez-Reverte "Królowa Południa",
Ursula L. Guin "Erdsee",
Viktor A. Ingólfsson "Das Rätsel von Flatey",
Kristof Magnusson "Zuhause",
Bastian Sick "Der Dativ ist dem Genitiv sein Tod" Folge 2,
Tracy Hogg "Babyflüsterer",
Nick Hornby "Długa droga w dół",
Leszek Talko "Talki w wielkim mieście",
Terry Pratchett "Kot w stanie czystym".
środa, 23 maja 2007
niedziela, 20 maja 2007
"Der Dativ ist dem Genitiv sein Tod" Folge 3 Bastian Sick
Trzeci tom rozważań o języku - kolejna ciekawa lektura. Sick w każdym rozdziale opisuje inny współczesny fenomen czy problem językowy. Bezlitośnie a zarazem dowcipnie wytyka użykownikom języka niemieckiego podstawowe, notoryczne błędy, często je dopiero uświadamia. Wiele rozdziałów poświęconych jest różnicom regionalnym i dialektycznym. Dla mnie aryciekawa i pouczająca lektura!
sobota, 12 maja 2007
Książki roku 2004
Elke Heidenreich "Wörter aus 30 Jahren",
Halldór Kiljan Laxness "Czysty ton",
Manuela Gretkowska/Piotr Pietucha "Sceny z życia pozamałżeńskiego",
Mikael Torfason "Der dümmste Vater der Welt",
Toni Morrisson "Tearbaby",
J. K. Toole "A confederacy of Dunces",
Roman Paszke "Ptaki oceanów",
J. K. Rowling "Harry Potter i Zakon Feniksa",
Haruki Murakami "Sputnik Sweetheart",
Peter Hoeg "Miss Smilla feeling for snow",
Arnaldur Indridason "Todeshauch",
Barbara Mujica "Frida",
Terry Pratchett "Zadziwiający Maurycy",
Anna Brzezińska "Opowieści z Wilżyńskiej Doliny",
Connie Willis "Nie licząc psa",
Elżbieta Tabakowska "O przekładzie na przykładzie",
Henning Mankell "Die fünfte Frau",
Małgorzata Musierowicz "Język Trolli",
Lisa Marklund "Olympisches Feuer",
Terry Pratchett "Na glinianych nogach",
R. Wagner "Kokosnüsse satt",
Donna Leon "Uniformed justice",
J. M. Coetzee "Hańba",
Isaac B. Singer "Sztukmistrz z Lublina",
Milda Drüke "Die Gabe der Seenomaden",
Haruki Murakami "Der Tanz mit dem Schafsmann",
Alex Garland "Manila",
Ken Kesey "Einer flog über das Kuckucksnest",
Hennig Mankell "Mitsommermord",
James A. Michener "Endstation Florida",
Banana Yoshimoto "Tsugumi",
Fannie Flagg "Smażone zielone pomidory",
E. Mendoza "Przygoda fryzjera damskiego",
E. Mendoza "Historia zaginionej pensjonarki",
Stanisław Lem "Kongres futurologiczny",
Henning Mankell "Rückkehr des Tanzlehrers",
Andryej Sapkowski "Boży bojownicy".
"Salka Valka" Halldór Kiljan Laxness
czwartek, 3 maja 2007
piątek, 27 kwietnia 2007
"Fototapeta" Michał Witkowski
To pierwsza książka Witkowskiego, która wpadła mi w ręce. Na początku zaskoczył mnie styl - nie całkiem "mój". Musiałam się z nim oswoić, żeby docenić zaskakującą dbałość o szczegóły oraz fakty i realia, które kiedyś też były mi bliskie i określały moje życie, a które zupełnie wyparłam z pamięci. Miło mi było przypomnieć sobie realia komunistycznej Polski, uśmiechnąć się nad wspomnieniem, poczytać o Wrocławiu, ale Witkowski moim ulubionym pisarzem raczej nie będzie.
wtorek, 3 kwietnia 2007
Książki roku 2003
David Lodge "Myśląc",
Zadie Smith "Białe zęby",
Trees van Rijsewijk "Kumari",
Miles Harvey "Gestohlene Welten",
Joanna Chmielewska "(Nie)boszczyk mąż",
Terry Pratchett "Muzyka duszy",
Kristín Marja Baldursdóttir "Möwengelächter",
Anna Bojarska "Ja",
Mike Horn "Breitengrad 0",
Mario Vargas Llosa "Ciotka Julia i Skryba",
Stanisław Lem "Solaris",
Andrzej Sapkowski "Narrenturm",
Terry Pratchett "Ciekawe czasy",
Imre Kertész "Roman eines Schicksallosen",
Claudia Metz/Klaus Schubert "Abgefahren",
Henning Mankell "Mörder ohne Gesicht",
Haruki Murakami "Gefährliche Geliebte",
Redmond O'Hanlon "Ins Innere von Borneo",
Henning Mankell "Hunde von Riga",
Jerome K. Jerome "3 Männer im Boot",
Henning Mankell "Die weiße Löwin",
Henning Mankell "Der Mann, der lächelte",
Einar Kárason "Törichter Männer Rat",
Arnaldur Indridasson "Nordermoor",
Aleksander Dumas "Dama Kameliowa",
Wladimir Kaminer "Russendisko",
Henning Mankell "Die falsche Fährte",
Haruki Murakami "Naokos Lächeln",
Terry Pratchett "Maskarada",
John Steinbeck "Meine Reise mit Charly",
James Clavell "Tai-Pan",
Wisława Szymborska "Rymowanki dla dużych dzieci",
Wojciech Kmita "Cztery lata na huśtawce".




















