niedziela, 7 lutego 2021
"Wyspa łza" Joanna Bator
sobota, 6 lutego 2021
"Gatið" Yrsa Sigurðardóttir
piątek, 5 lutego 2021
"Dorośli" Marie Aubert
Ta przypominająca nieco Współczesną rodzinę Helgi Flatland powieść jest fragmentem z życia normalnych, niczym nie wyróżniających się ludzi. Ida i Marthe spotykają się w rodzinnym domku weekendowym, by uczcić sześćdziesiąte urodziny matki. Narracja poprowadzona jest z perspektywy starszej Idy. To bezdzietna architektka, która nigdy nie była w poważnym wątku. Właśnie skończyła czterdzieści lat i czuje, że to najwyższy czas, by zmienić coś w życiu, a przynajmniej by zostać matką. W tym celu odwiedziła klinikę leczenia niepłodności w Szwecji, by rozważyć opcję zamrożenia swoich komórek jajowych na wypadek, gdyby znalazła partnera i zapragnęła mieć dziecko. Tymczasem Marthe po wielu poronieniach wreszcie jest w ciąży. Ponadto ma fajnego partnera, który to związku wszedł z kilkuletnią córką. Nowego partnera ma także matka, która dzień później dołącza do reszty rodziny.
Ida boryka się ze swoimi myślami, mając nadzieję na obgadanie problemów z siostrą. Tymczasem, gdy dowiaduje się o jej ciąży, plan na wspólny wieczór przy winie i plotkach zarzuca. Wspólne przebywanie z rodziną na małej i ograniczonej przestrzeni wywołuje szereg napięć, przede wszystkim na linii Ida i Marthe. Ida niespecjalnie potrafi się odnaleźć w nowej sytuacji - zresztą jej stosunek do Marthe zawsze był napięty. Po tym jak jej ojciec opuścił rodzinę weszła w rolę rodzica, wspierając matkę i opiekując się młodszą siostrą. Ida do dziś ma żal i przykre wspomnienia z sytuacji, gdy Marthe zepsuła jej ważne momenty. Teraz próbuje w jakiś sposób zatryumfować nad siostrą, na przykład wzorowo zajmując się córką jej partnera. Marthe wydaje się nie radzić sobie z Oleą, natomiast Ida od razu nawiązuje z nią kontakt, podobnie jak z Kristofferem, którego mniej lub bardziej podświadomie uwodzi.
Ta niewielka powieść to ciekawa rzecz o rolach, jakie przypisane nam są przez społeczeństwo. Ida w zasadzie dobrze się czuje w roli singielki, ale ma poczucie, że w tym wieku powinna mieć męża i dzieci, stąd jej pomysł na zamrożenie komórek. Ze zdumieniem dowiedziałam się, że wiele czytelniczek i czytelników tej powieści nie lubi Idy. Ja miałam zupełnie przeciwne odczucia, rozumiem ją, czasem jej nawet współczułam, dużo bardziej denerwowała mnie Marthe. Podobnie zaskakujące są dla mnie opinie, że Marie Aubert sportretowała rodzinę dysfunkcyjną. Ja odbieram tę rodzinę jak każdą inną, bo przekonana jestem, że niemal każda ma swoje problemy. Gdy pomyślę, ile z moich bliższych i dalszych znajomych ma krew w oczach przed rodzinnymi nasiadówkami w czasie świąt, spotkanie urodzinowe tej rodziny wcale nie wydaje mi się być wyjątkowo toksyczne. Siłą tej książki jest właśnie to, że Aubert pokazuje rodzinę jakich wiele, szczerze, bez ozdobników, pokazuje ją jednak tylko z perspektywy Idy.
To bardzo ciekawy portret psychologiczny, ale i studium rodziny. Pewna jestem, że tę przecież dość szczupłą powieść można odczytywać na różne sposoby, co było szczególnie widoczne podczas książkowego klubu Wydawnictwa Pauza. To była bardzo inspirująca dyskusja! Polecam wam tę, dodam świetnie przełożoną, powieść.
Moja ocena: 6/6
Marie Aubert, Dorośli, tł. Karolina Drozdowska, 144 str., Wydawnictwo Pauza 2020.
czwartek, 4 lutego 2021
"Mock" Marek Krajewski
wtorek, 2 lutego 2021
"Meistererzählungen" Luigi Pirandello
poniedziałek, 1 lutego 2021
Stosikowe losowanie luty 2021
Anna wybiera numer książki dla Gucimal (w stosie 60 książek) - 41
niedziela, 31 stycznia 2021
"Ciemność" Ragnar Jónasson
czwartek, 28 stycznia 2021
"Rozgrzeszenie" Yrsa Sigurðardóttir
poniedziałek, 25 stycznia 2021
Statystyka grudzień 2020
Przeczytane książki: 11
Ilość stron: 3466
niedziela, 24 stycznia 2021
"Piosenka o zależnościach i uzależnieniach" Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki
"to polecam sok pomarańczowy naturalniemętny wszystko zrobię dla jej kupekbyle tylko mogła się wysiusiać wypróżnićbo w innym razie ustanie pracanas sobą w którą tak bardzo wierzę"
czwartek, 21 stycznia 2021
"Podpalacz", "Farma lalek", "Przejęcie", "Osiedle marzeń", "Cienie" Wojciech Chmielarz
środa, 20 stycznia 2021
"Marta" Eliza Orzeszkowa
wtorek, 19 stycznia 2021
"Chrobot. Życie najzwyklejszych ludzi świata" Tomasz Michniewicz
niedziela, 17 stycznia 2021
"Emil ze Smalandii" Astrid Lindgren
czwartek, 14 stycznia 2021
"Zimowla" Dominika Słowik
wtorek, 12 stycznia 2021
"Syn" Andrej Nikolaidis
Wyruszając na ulice turystycznego miasta, pisarz spotyka przeróżne postaci - trudno powiedzieć, czy są to realne spotkania czy oniryczne wizje, istotnym jest, że temat relacji ojca i syna przewija się niemal w każdym spotkaniu. Jest więc ojciec, który prostytuuje swoje córki, jest szkolny kolega, który stracił kontakt z synem, syn, który zabija ojca czy też rodzina chorych na trąd uchodźców z Kosowa, której ojciec decyduje, że życie w postsowieckim podziemnym garażu jest dla nich najlepsze. Ten korowód dziwacznych postaci przypomina wędrówkę po piekle - każda historia odkrywa bezmiar ludzkiego okrucieństwa lub nieszczęścia. Czarnogórskie piekło tworzą jednak w pierwszej linii turyści, którzy zalewają ulice miasta i zachowują się jak zwierzęta. Obraz tak bardzo mi bliski, jak pewnie każdemu, kto mieszka w turystycznej okolicy.
Główny bohater określa samego siebie jako osobę nieszczęśliwą, skazaną na smutek - jego życie to pasmo nieszczęść. Poczynając od śmierci matki a na rozstaniu z żoną kończąc. Ta oniryczna opowieść nie ma na celu pokrzepienia, lecz raczej rozważania na temat kondycji człowieka. Ta naszpikowana odniesieniami do Bernharda (trudno mi skomentować, bo przyznam, że po prozę Austriaka ostatni raz sięgałam ponad dwadzieścia lat temu), Dantego, Sartre'a, ale i Freuda, cyniczna i pesymistyczna opowieść, paradoksalnie pełna jest humoru, oczywiście tego czarnego.
Sięgnęłam po tę powieść, głównie ze względu na pochodzenie autora. Czarnogóra jest ostatnim krajem bałkańskim, z którym nie miałam literacko do czynienia. Nikolaidis urodzony wprawdzie w Sarajewie, wychował się w Czarnogórze. To kulturowe tło jest bardzo widoczne w Synu - autor bardzo głęboko osadza swoją opowieść w kontekście kulturowo-historycznym, przytaczając fakty, powołując się na wierzenia i zwyczaje (choćby w przypadku opowieści o synu, który zabija ojca za to, że nie był dla niego dość surowy).
Syn to krótka powieść, jednocześnie gęsta od wątków, wielowarstwowa i zdecydowanie dająca możliwości wielu interpretacji. Jednak zbyt oniryczna i zbyt zagmatwana, by mnie zachwycić.
Moja ocena: 3/6
Andrej Nikolaidis, Syn, tł. Marta Dobrowolska-Kierył, 120 str., Wydawnictwo RM 2020.
poniedziałek, 11 stycznia 2021
"Codziennie jest piątek" Aldona Hartwińska, Iga Faurholt Jensen, Aleksandra Michta-Juntunen, Magdalena Szczepańska, Kinga Eysturland, Agnieszka Jastrząbek
środa, 6 stycznia 2021
"Ronja, córka zbójnika" Astrid Lindgren
Wiele książek mojego dzieciństwa, do których wracam się zestarzało - albo na płaszczyźnie językowej, albo na wychowawczej (wszechobecne bicie na przykład). Ronja jest tutaj wyjątkiem. Oprócz nostalgicznego uroku, zawiera w sobie bowiem nie jedno wartościowe i nadal aktualne przesłanie.
W pierwszej kolejności to powieść o przyjaźni, która pokonuje przeciwności. Ronja, jak tytuł wskazuje, jest córką zbójnika, najpotężniejszego zbójnika Mattisa, przekonanego o swojej sile i nieomylności. Dziewczynka wyrasta wprawdzie w surowych warunkach, ale otoczona jest miłością matki, ojca i wszystkich zbójców. Poznaje najbliższe otoczenie, a gdy dorasta na tyle, by opuścić zamek, rozpoczyna samotne eksplorowanie lasu. Ta zaskakująca swoboda pozwala Ronji na samodzielne poznawanie świata i jego niebezpieczeństw oraz naukę radzenia sobie z nimi. Świadomość domowego ciepła i azylu daje jej siłę na te zmagania. Podczas samotnych włóczęg Ronja poznaje Birka - syna największego konkurenta i wroga ojca Borka. Birk jest pierwszym dzieckiem, które spotyka Ronja i staje się jej największym przyjacielem, przybranym bratem. Dzieci zdają sobie jednak sprawę z problemu, jakim jest wrogość, która panuje między ich rodzinami i wiedzą, że to one będą musiały kiedyś go rozwiązać. Sytuacja się zaostrza, gdy zbójcy ojca łapią chłopca i traktują go jako kartę przetargową, by z zamku wygnać bandę Borka, która podstępem wtargnęła i zamieszkała w jednej z jego części. W tym momencie dzieci nie są już w stanie ukryć swojej przyjaźni, co prowadzi do rozłamu w rodzinach. Ronja i Birk czują się zmuszeni, by działać.
Gdy oboje opuszczają swoje domy, przechodzą przyspieszony kurs dojrzewania.. To nie tylko dbanie o jedzenie i nocleg, ale problemy długodystansowe - co się stanie, gdy skończy się lato, jak rozwiązać problem z rodzicami, czy przyjaźń jest ważniejsza niż więzy rodzinne i wreszcie, czy zdobywanie pożywienia i pieniędzy jako zbójnik jest etyczne. Ronja od zawsze stawia pod znakiem zapytania zawód ojca i nie planuje zostać jego spadkobierczynią.
Lindgren przedstawia te wszystkie problemy w bardzo idyllicznej scenerii - bliskości z naturą, przypominającej modne dziś mindfulness, szczęśliwego, beztroskiego dzieciństwa, rytuałów, poczucia bycia kochanym. Ten świat zostaje zachwiany w posadach, gdy ojciec odrzuca Ronję, ale spokój i cicha obecność matki utrzymują podwaliny, na jakich została wychowana dziewczynka.
Liczne magiczne postaci, które symbolizują niebezpieczeństwa, z jakimi dzieci mierzą się w normalnym świecie są wspaniałym sposobem na metaforyczne pokazanie walki z nimi - czasem pomaga w niej świadomość domowej przystani, a czasem konieczna jest pomoc przyjaciela.
Szwedka cudownie opisuje tę wielopłaszczyznową historię, malując leśny świat plastycznym językiem i tworzą pełnokrwiste postaci. Mój syn słuchał jak zaczarowany, a i ja z przyjemnością przypomniałam sobie tę opowieść.
Moja ocena: 5/6
Astrid Lindgren, Ronja córka zbójnika, tł. Anna Węgleńska, 255 str., Nasza Księgarnia 1985.
sobota, 2 stycznia 2021
"Przyjaciel" Sigrid Nunez
Podsumowanie stosikowego losowania 2020
Styczeń
Agnes: "Andersen. W poszukiwaniu szczęścia" Wioletta Piasecka
Anna: "Wir sind die Wolfskinder" Sonya Winterberg
Maniaczytania: "Małżeństwo niedoskonałe" Krystyna Nepomucka
Guciamal: "Boznańska non finito" Angelika Kuźniak
McDulka: "Jak Eskimosi ogrzewają swoje dzieci" Mei-Ling Hopgood
ZwL: "Dziedzictwo Belton" Trollope
Luty:
Anna: "Trylogia tatrzańska" Wawrzyniec Żuławski
Guciamal: "Komeda. Osobiste życie jazzu" Magdalena Grzebałkowska
Maniaczytania: "The Copper Beach" Maeve Binchy
ZwL: "Panna Trau" Muszyńska-Hoffmanowa
Agnes: "Bestia najgorsza" Cetnarowski
Marzec
Anna: "Na południe od Sahary"
Maniaczytania: "Łowca tygrysów" Paulina Simons
ZwL: "Głosy starego morza" Norman Lewis
McDulka: "Pieprz i sól" Guillaume Clicquot
Kwiecień
ZwL: "Pod osłoną nocy" Sarah Waters
Anna: "Der Garten der verlorenen Seelen" Nadifa Mohamed
Guciamal: "Prowadź swój pług przez kości umarłych" Olga Tokarczuk
McDulka: "Lizbona. Muzyka moich ulic" Marcin Kydryński
Maj
Anna: "Turniej cieni" Elżbieta Cherezińska - przerwana
Guciamal: "Jędza w domu" Cathi Hanuaer
Natalia: "Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy" Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Agnes: "Świat przyrody. Kompendium cudów natury" Amanda Wood, Mike Jolley
McDulka: "Jak stać się szczęśliwym człowiekiem?" Anna Kęska
ZwL: "Jabłecznik i Rosie" Laurie Lee
Sierpień















